16/2007 NGP

Piotr Lisiewicz
Á propos byłych premierów PRL, to wszystko o orwellowskim charakterze Ruchu na rzecz Demokracji mówi obecność na jego imprezie Mieczysława Rakowskiego, za którego czasów premierowania i wicepremierowania zabijano opozycjonistów, zaś inwigilacja, pobicia czy rozpędzanie manifestacji były codziennością. Mało kto dziś pamięta, że Rakowski był też w latach 1981–1985 przewodniczącym Komisji Rady Ministrów ds. Dialogu ze Związkami Zawodowymi – kiedy to przedstawiciele największego związku mogli dialogować sobie zza krat. Nazwisko Rakowskiego rzadko pada w kontekście zbrodni czy zamordyzmu – wszak wiadomo, że to partyjny liberał i reformator. Do debaty nad „Europejskimi standardami demokracji” – jak głosił tytuł konferencji – w sam raz. Uczestnicy Parady Równości sprowadzili na nią...
Jacek Kwieciński
Zeszłym razem pisałem o p.o. inteligentów, o inteligentach zastępczych. Nie wycofuję się z tego. W Polsce (a także na Zachodzie) istnieje, jak najbardziej, inteligencja mniej poprawna. Tyle że jej przedstawiciele tak się nie rozpychają, nie wrzeszczą na nas z telewizora. Nie odnosi się to jednak do tzw. autorytetów, obecnej generacji większości intelektualistów. Mimo że owe „autorytety” wykreowano często sztucznie, mimo że ich kult jest zjawiskiem chorobliwym, a także mimo już prawie 20-letnich doświadczeń nie mogę się wciąż pogodzić, że po dekadach panowania komunizmu, nasze, takie czy inne, elity nie są odmienne od zachodnich. Uważających antykomunizm za coś gorszego niż komunizm. Ale już ochłonąłem. Zwracam honor. We Francji czy w USA 80 proc. mediokracji, tudzież...
Józef Darski
Dobrzy i źli Mimo rozszerzenia NATO na dawne demoludy i państwa bałtyckie wpływy rosyjskie w tej strefie nie uległy radykalnemu zmniejszeniu. W okresie współpracy amerykańsko-rosyjskiej przynależność do NATO wcale nie wykluczała pozostawania na miejscu elit postsowieckich z ich podwójną lojalnością – na poziomie międzynarodowym wobec USA (np. poparcie dla wojny w Iraku), a na płaszczyźnie krajowej wobec Rosji – umocnioną jeszcze wspólnymi interesami gospodarczymi, zwłaszcza w sektorze paliwowym oraz powiązaniem służb specjalnych. Jeśli nie liczyć Czech, które Rosja traktuje jak dodatek do Niemiec, tylko Rumunia i Estonia zmniejszyły swą zależność polityczną od dawnego centrum. Pierwsza ze względu na ścisłe powiązania z USA, w tym gospodarcze, a druga dzięki integracji ze Skandynawią...
Witold Gadowski
Kto boi się tych kilkuset zadrukowanych stron? Ci, którzy rządzą dziś Rosją. Proszę o bardziej konkretną odpowiedź. Litwinienko analizował kiedyś sytuację, jaka w latach 90. miała miejsce w Petersburgu. Wtedy przez to miasto przepływała rzeka narkotyków z Afganistanu. Przeładowywane były one w petersburskim porcie. Nic nie uszło oczywiście uwagi służb specjalnych. Oficerowie FSB brali, niemal oficjalnie, łapówki od mafii uzbeckiej. Tak mafiozi kupowali sobie bezkarność i mogli transportować narkotyki. O tym wszystkim wiedział ówczesny wicemer Petersburga. Informacje Litwinienki od wielu lat doprowadzały tego człowieka do pasji. Mówimy o… Mówimy o Władimirze Putinie! Dzisiejszym prezydencie i carze Rosji. Ma pan dowody, że to Putin zlecił zabójstwa? Takie pytanie jest...

Pages