Historia

Piotr Lisiewicz
„Zawsze mówiłaś, że przestrzegam zasad obowiązujących w sporcie, niczym rycerz swego kodeksu. To prawda. Wychowano nas w duchu fair play i uczono poszanowania przeciwnika. To, co z nami uczyniono, nie podlega żadnym zasadom” – pisał hokeista Aleksander Kowalski w liście do żony Janiny z obozu w Kozielsku. Porucznik Kowalski był dwukrotnym olimpijczykiem, wicemistrzem Europy, a przede wszystkim prekursorem hokeja na lodzie w Polsce, jednym z najlepszych polskich zawodników w historii tej dyscypliny. „Januś, pilnuj Smolusków [dzieci – przyp. P.L.] i siebie, o mnie myśl tak, jak powinno się myśleć, o żołnierzu” – sprowadzał jej rozpacz do właściwych żonie żołnierza Rzeczypospolitej proporcji. „W poniedziałek, w...
Dariusz Jarosiński
„Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” Ewangelia św. Jana (J I5, 20) Kiedy zabrakło „Solidarności”, bo komuniści ją rozwiązali, kiedy zabrakło działaczy związkowych, liderów opozycji, bo komuniści ich uwięzili, wówczas ten wątły, słabego zdrowia kapłan stał się przywódcą duchowym, przewodnikiem narodu, wrogiem numer jeden komunistów. To dzięki księdzu Jerzemu Popiełuszce w czasie stanu wojennego serce Polski biło w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki, a nadzieja w sercach tysięcy Polaków nie gasła. 35 lat temu został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko, legendarny kapelan „Solidarności”, męczennik za wiarę i ojczyznę, błogosławiony Kościoła katolickiego. W czasie stanu wojennego sprawował Msze św. za Ojczyznę w ...
Agnieszka Osiecka wspominała, jak na jakichś wakacjach siedziała z koleżanką w pokoju zajmowanym przez pisarza Jerzego Andrzejewskiego. Pili gin, gadali. W pewnym momencie Andrzejewski poczuł się zmęczony trajkotaniem podchmielonych panienek. Udał więc bardziej pijanego, niż był, i mówi do swojego znajomego: „Słuchaj, czy my jesteśmy u nich, czy one są u nas? Bo jeżeli my jesteśmy u nich, to ja bym już poszedł”. Powyższą historyjkę wspominała sama Osiecka („Zdjęcia czarno-białe”, „Polityka”, 17 grudnia 1988 rok) kilka lat po śmierci pisarza. Mówiła też, że z początku nie przepadała za Andrzejewskim, zresztą z wzajemnością. „Myślałem, że ma pani oczy głodnej wdowy, ale z bliska, to tak nie jest” – powiedział jej kiedyś, gdy już się...
Tajemnicza i niezgłębiona Afryka od wieków przyciągała białego człowieka swym pierwotnym pięknem, kusiła egzotyką i fascynowała odmiennością kulturową plemion murzyńskich i ludów arabskich. I choć pierwsze wyprawy Polaków na Czarny Kontynent miały miejsce już w wieku XV i XVI z racji działalności na tych terenach rycerzy zakonu maltańskiego i peregrynacji setek pielgrzymów przez Dolny Egipt do Ziemi Świętej, to jednak szczególne zainteresowanie Afryką przyniósł dopiero wiek XIX, a potem czasy międzywojennych odkryć naukowych i ekspedycji badawczych z udziałem Polaków. W rejony Afryki chętnie zapuszczali się Józef Czekalski, Jerzy Loth, Bronisław Malinowski i Kazimierz Michałowski. O tym, jaki był ten kontynent przed...
Piotr Lisiewicz
„Jestem dziś mistrzem wszechwag KL Auschwitz… Tak Mateńko, dostałem za to 10 bochenków chleba i 10 kostek margaryny – rozdałem na Gwiazdkę biednym, niech i oni mają. Widzisz, przydał mi się boks” – pisał Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski w grypsie do matki. Pewnego dnia w Auschwitz zobaczył, jak pomocnik kapo, uprzywilejowany z powodu kolaboracji więzień, kopie mężczyznę w drucianych okularach. Niemcy licząc na widowisko, zgodzili się, by Pietrzykowski rozpoczął bójkę z nim. Pomocnik kapo dostał dwa mocne ciosy, po których padł na ziemię. Ale wtedy w jego obronie stanął katowany przez niego kilka chwil wcześniej mężczyzna: „Nie bij, synu”. Więźniem,  którego obronił „Teddy”, był ojciec Maksymilian Kolbe. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski...

Pages