Papkultura

Marcin Wolski
Lewactwo nie jest w stanie obyć się bez religii. Naturalnie świeckiej. Taką funkcję pełniło w czasach komunistycznych wzlotów ubóstwienie klasy robotniczej, taką rolę odgrywa w czasach ponowoczesnych zajmowanie się nowymi uciśnionymi (przy czym bez znaczenia jest, czy rzekomi uciśnieni sobie tego życzą). Mogą nimi być wybrane mniejszości narodowe, ale przede wszystkim seksualne. A że rewolucja nigdy się nie kończy, po kobietach, Żydach, Murzynach czy przedstawicielach LGBT przyszła pora na obrońców przyrody. Jeszcze trzy dekady temu wszelkiej maści ekologiści stanowili grupę poczciwych zapaleńców (czy raczej użytecznych idiotów) sponsorowanych przez Kreml w celu rozwalenia społeczeństw Zachodu. Udało się nadspodziewanie – dziś postulaty ekologiczne mają...
Marcin Wolski
Z wielu powodów, dla których lubię wracać wspomnieniami do lat mej młodości, wskażę na fakty, że choć dostać się było trudno (na historię siedmiu na jedno miejsce), to studiowało się łatwo, latami, bez sprawdzania listy na wykładach; że wino było tanie, a dziewczyny dość łatwe; że przede wszystkim w odróżnieniu od szkół średnich takie uczelnie jak uniwersytety były wyspami wolności na oceanie socjalistycznego zidiocenia. Nie próbowano nas indoktrynować, a profesorowie pamiętający międzywojnie wyraźnie brzydzili się kłamstwem. Na seminariach, w kołach naukowych mówiło się otwartym tekstem i nikomu nie przyszło do głowy donieść na Pawła Wieczorkiewicza, że ten ambitny prymus w czasie nadobowiązkowym kolekcjonuje informacje o zbrodniach...
Marcin Wolski
Zjawisko pociągu do osobników tej samej płci występuje wśród rozmaitych gatunków zwierząt (pingwiny, kaczki, żyrafy itp.), nigdzie jednak nie jest odmiennością dominująca i nie zawsze jest akceptowane przez resztę. W historii człowieka stosunek do homoseksualistów podlegał zmianom – od Biblii, gdzie uznano to za odrażające wyzwanie rzucane samemu Bogu (czego efektem była zagłada Sodomy), po obowiązującą w większości świata tolerancję. Nie mylić z aprobatą! Nawet w starożytnej Grecji nie afirmowano współżycia dorosłych osobników tej samej płci. Dla intelektualistów godne pochwały było partnerstwo mistrz-uczeń, które dziś pewnie potępiono by jako pedofilię lub ściślej mówiąc – efebofilię. Dopuszczano też szczególne praktyki erotyczne w środowiskach...
Marcin Wolski
Kuriozalne zachowanie „rzecznika praw obywatelskich” Bodnara (cudzysłów nieprzypadkowy) zwraca uwagę na jedną z tendencji współczesnego świata, która polega na większej trosce o los przestępców niż ich ofiar. W dawniejszych epokach, kiedy kary bywały okrutne – pręgierz, chłosta, galery – a sprawiedliwość dość często okazywała się ślepa, podobne działania miały sens. Obecnie coraz częściej utrudniają one działania służb, osłabiając odstraszającą funkcję kary. Od niepamiętnych czasów rolą wyroku było wymierzenie sprawiedliwości, izolowanie przestępcy od społeczeństwa, zniechęcenie innych gotowych pójść tą drogą. Z czasem dodano również funkcję poprawczą, resocjalizacyjną, choć wyniki najczęściej bywają słabe, a więzienie raczej doskonali przestępców, niż...
Marcin Wolski
Polacy to dziwny naród. Niepamiętliwy, często rozleniwiony. Do czasu. Istnieją w nim bowiem struny, których nie radzę podrażniać. Nagle łagodny misiek przypomina sobie, że jest niedźwiedziem. Przed niedawnymi eurowyborami sprzysięgły się wszystkie moce przeciwników Dobrej Zmiany. Krajowe i zagraniczne. Miał to być bój ostatni. Berezyna, Lipsk, Waterloo w jednym, kiedy bezradny okazał się nawet geniusz na miarę Napoleona. Nie wyszło. Nasz Mały Naczelnik w niepojęty sposób przejrzał rozliczne zasadzki i znalazł sposoby, na które miało nie być lekarstwa. No i w rezultacie mieliśmy Jenę, Austerlitz, a nadchodzi Wagram! Przeciwnik poderwał do boju nauczycielskie kadry, zaatakował rzekomymi aferami i wreszcie uderzył w Kościół, licząc, że...

Pages