Marcin Wolski

Marcin Wolski
A już można było pomyśleć, że przynajmniej jeden z Jeźdźców Apokalipsy zniknął z naszego widnokręgu. Szczepionki, antybiotyki, profilaktyka, rozwinięta medycyna wydawały się skutecznie chronić ludzkość – a przynajmniej tę lepszą, zasobną jej cześć – od zmory minionych wieków. Zaraza, tak jak wojna czy klęska głodu, pojawiała się wprawdzie mniej regularnie niż pory roku, lecz praktycznie od początków cywilizacji – czarna śmierć, czerwony mór, cholera, tyfus były plagami, które okresowo nawiedzały ludzkość, potem znikały. Nie znano metod leczenie, poza izolacją, toteż przeżywali silniejsi i bogatsi, których stać było na to, by chronić się w odosobnionych rezydencjach. Z czasem zauważono, że epidemie towarzyszą zwykle innym kataklizmom. Czarna śmierć...
Marcin Wolski
Historia tkwi w nas głębiej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Kto wie, jak potoczyłyby się dzieje, gdyby legiony Marka Aureliusza przekroczyły Karpaty, wchodząc na tereny dzisiejszej Polski? Podobnie klęska Warrusa w Lesie Teutoburskim sprawiła, że jądro Germanii nigdy nie wpadło w ręce Rzymian. Podziałowi Imperium Rzymskiego przez Dioklecjana, a ostatecznie Teodozjusza, zawdzięczamy długotrwałe różnice Europy Wschodniej i Zachodniej, tej spod znaku języka greckiego i łaciny, czynszu i pańszczyzny, katolicyzmu i prawosławia, choć dzięki Polsce i Węgrom katolicyzm przesunął swe posiadanie mocno na wschód. Nieprzypadkowo podział ten odżył wraz z zapadnięciem żelaznej kurtyny. Na szczęście na krótko.  Siła tradycji sprawa, że narody skazane na wyginięcie nieoczekiwanie odżywają –...
Marcin Wolski
Trzymam kciuki za Białoruś. Modlę się za ten piękny kraj i dzielny naród, tak bliski nam jak żaden inny. Historycznie było to serce Wielkiego Księstwa Litewskiego, w którym Litwini stanowili mniejszość. Owszem dynastia była litewska, ale jej władcy mówili po białorusku, w tym języku sporządzane były aż do XVII wieku dokumenty państwowe. Nadto Białorusinów nie trzeba było chrzcić, od czterech wieków byli wszakże chrześcijanami obrządku wschodniego. Wielu z ich biskupów stało się dwa wieki później inicjatorami unii brzeskiej. W odróżnieniu od Ukrainy targanej kozackimi buntami, z których najtragiczniejszym okazało się powstanie Chmielnickiego – Białorusini pozostawali wierni Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dostarczali Polsce wojowników (Kościuszko) i ...
Marcin Wolski
Wydawać by się mogło, obserwując historie Polski i Stanów Zjednoczonych, że różnice w naszych dziejach przeważają nad podobieństwami. My – najbardziej osiadły lud Europy, przesuwany jednie przez sąsiadów to na wschód, to na zachód, oni – społeczeństwo nieustannego ruchu. Tu żarliwy katolicyzm, tam surowy etos protestancki… A jednak podobieństw nie brak, poczynając od republikanizmu, który mamy we krwi, przez całe dzieje strzegliśmy swej wolności, patrząc władzy na ręce i ograniczając ją często ponad miarę. Jednak najwięcej analogii znajdziemy, przenosząc się na amerykańskie Południe – które, ilekroć oglądałem filmy w rodzaju „Przeminęło z wiatrem”, dziś surowo zakazane przez poprawność polityczną, w zadziwiający sposób przypomina polskie Kresy. Zbliżona kultura dworów, rytm życia,...
Marcin Wolski
Ktoś może powiedzieć, że „półmetek” jest tytułem zdecydowanie na wyrost. W ciągu najbliższego miesiąca sprawy mogą pójść źle, społeczeństwo może sobie zafundować innego prezydenta, a rząd Dobrej Zmiany utracić większość w parlamencie. Mało prawdopodobne, choć możliwe. Tyle czy oznaczałoby to koniec świata? Do przedterminowych wyborów naprawdę trudno byłoby doprowadzić, a rząd fachowców, w którym znajdzie się i pan Biedroń, i pan Bosak – to koncept iście kabaretowy. Przez najbliższe lata nie da się usunąć ani pani Manowskiej, ani pani Przyłębskiej, chyba że za pomocą czołgów, a zarozumiały chłoptaś, który potrafi jedynie budować w Warszawie strefy relaksu, jest na to stanowczo za cienki.  Mówię o półmetku, myśląc o realizacji celów strategicznych – trzy ogniska destrukcji wreszcie...

Pages