Marcin Wolski

Marcin Wolski
Kuriozalne zachowanie „rzecznika praw obywatelskich” Bodnara (cudzysłów nieprzypadkowy) zwraca uwagę na jedną z tendencji współczesnego świata, która polega na większej trosce o los przestępców niż ich ofiar. W dawniejszych epokach, kiedy kary bywały okrutne – pręgierz, chłosta, galery – a sprawiedliwość dość często okazywała się ślepa, podobne działania miały sens. Obecnie coraz częściej utrudniają one działania służb, osłabiając odstraszającą funkcję kary. Od niepamiętnych czasów rolą wyroku było wymierzenie sprawiedliwości, izolowanie przestępcy od społeczeństwa, zniechęcenie innych gotowych pójść tą drogą. Z czasem dodano również funkcję poprawczą, resocjalizacyjną, choć wyniki najczęściej bywają słabe, a więzienie raczej doskonali przestępców, niż...
Marcin Wolski
Polacy to dziwny naród. Niepamiętliwy, często rozleniwiony. Do czasu. Istnieją w nim bowiem struny, których nie radzę podrażniać. Nagle łagodny misiek przypomina sobie, że jest niedźwiedziem. Przed niedawnymi eurowyborami sprzysięgły się wszystkie moce przeciwników Dobrej Zmiany. Krajowe i zagraniczne. Miał to być bój ostatni. Berezyna, Lipsk, Waterloo w jednym, kiedy bezradny okazał się nawet geniusz na miarę Napoleona. Nie wyszło. Nasz Mały Naczelnik w niepojęty sposób przejrzał rozliczne zasadzki i znalazł sposoby, na które miało nie być lekarstwa. No i w rezultacie mieliśmy Jenę, Austerlitz, a nadchodzi Wagram! Przeciwnik poderwał do boju nauczycielskie kadry, zaatakował rzekomymi aferami i wreszcie uderzył w Kościół, licząc, że...
Marcin Wolski
Na jednym z portali znalazłem informację o ogólnoeuropejskiej ankiecie, która miała ujawnić podstawowe problemy, które trapią mieszkańców naszego kontynentu. Ludzie zgłaszali rozmaite pomysły – posortowane prezentują obraz tego, co w duszy ludzi Zachodu gra. Powiem szczerze – jestem wstrząśnięty. Główne postulaty dotyczyły skądinąd pożytecznych rzeczy, jak recykling śmieci, sadzenie lasów, czystość powietrza, były też podnoszone kwestie socjalne. Nie uświadczy się za to tematów, które można by nazwać światopoglądowymi czy egzystencjalnymi. Czy to oznacza, że nikogo takie kwestie nie obchodzą? Może i tak, ale obawiam się, że obywatele zjednoczonej Europy zostali solidnie przećwiczeni i już wiedzą, o co można pytać, a o co nie. Ponieważ póki co...
Marcin Wolski
Nie lubię słowa tolerancja! Stało się ono bowiem uniwersalnym kluczem, wytrychem lub łomem. Istnieje w końcu wiele innych wyrażeń przydatnych w określaniu relacji międzyludzkich – wyrozumiałość, pobłażanie, empatia, litość, miłosierdzie. W odróżnieniu od wyżej wymienionych tolerancja przekroczyła niestety swój pierwotny sens, gdy znaczyła tyle co znoszenie czegoś, i stała się równoznaczna z afirmacją, w dodatku obowiązkową. Zawsze bliskie mi było podejście „nie podzielam, ale znoszę”. Nic nie zmusi mnie do zachwytów nad seksem uprawianym przez osoby jednej płci, co jednak nie znaczy, bym pochwalał ich dyskryminację czy wykluczenie, nie mówiąc już o penalizacji, co jeszcze wiek temu było normą na całym świecie, czy tym bardziej fizycznej eliminacji, do...
Marcin Wolski
W bardzo wielu powieściach fantastycznych pisanych w dobie komunizmu powracał motyw odkrywania świata. Młodzi ludzie chronieni przez rodzinę, indoktrynowani przez szkołę, dorastając, zaczynają dowiadywać się prawdy o tym najlepszym z możliwych światów. Wydawać się mogło, że gdy wreszcie kłamstwa runą, imperium zła się rozpadnie, otoczy nas prawda i tylko prawda. „Z PRL-u wracamy do Polski” – obwieścił Jan Pietrzak i Polacy bardzo chcieli, żeby tak było. Wygrała „Solidarność”, z nami był papież, mieliśmy swoich reprezentantów sprawdzonych w więzieniach i w konspirze, a wszystkiemu przewodził niezłomny elektryk, laureat Nagrody Nobla i niezliczonej liczby doktoratów. I Polacy uwierzyli w tę bajkę. Niektórzy...

Pages