Kultura

Olga Doleśniak-Harczuk
Kiedy Michelangelo Merisi Caravaggio zapraszał do pracowni rzymskie kurtyzany, to albo kończyło się mocno zakrapianą imprezą do białego rana, albo rozstawianiem sztalug. Caravaggio – wirtuoz ostrego światłocienia i nasyconych kolorów, prowokator, który świętym twarzom nadawał rysy kurtyzan, a kurtyzanom podarował wieczność rozsypaną dziś po najlepszych muzeach świata. Konkurencja wytykała mu bluźnierczy stosunek do sacrum, niezdrową fascynację krwawymi historiami, wtłaczanie scen biblijnych, tak miło uładzonych i oswojonych przez renesansowych mistrzów, w nowoczesne kostiumy i scenografie. Jak pisze pod koniec swojej powieści o Caravaggiu „A Name in Blood” (2012) walijski pisarz Matt Rees: „Przez stulecia krytycy pogardzali Caravaggiem, uznając go za...
Ma zaledwie 20 lat i jest jednym z najbardziej popularnych wiolonczelistów na świecie. Najnowsza płyta Sheku Kanneha-Masona z „Koncertem e-moll” Edwarda Elgara trafia właśnie na brytyjskie listy przebojów, pozostawiając daleko w tyle wiele gwiazd muzyki popularnej. Światła reflektorów rozbłysły nad młodziutkim Sheku Kannehem-Masonem, gdy w 2016 roku wygrał konkurs BBC Young Musician of the Year. Dwa lata później zadebiutował w prestiżowej wytwórni Decca albumem „Inspiration”, na której obok koncertu Szostakowicza nagrał przeboje Boba Marleya i Leonarda Cohena. Popularności niewątpliwie przysporzył także występ muzyka na uroczystości zaślubin księcia Harry’ego i Meghan Markle, które obejrzały około 2 miliardy osób! Trudno sobie wyobrazić lepszą...
Historia opowiedziana w książce Darka Duszy „Zombie fest” streszcza się już w tytule – to prawdziwy horror rozgrywający się w fikcyjnej miejscowości Trupieszów, podczas typowego PRL-owskiego festiwalu rockowego. Zanim opowiemy o książce Darka Duszy „Zombie fest”, trzeba wspomnieć o tym, co było wcześniej. Od punk rocka do rock-and-rolla Na początku lat 80. Dusza założył nowatorski, jak na polskie realia, zespół Śmierć Kliniczna, w którym determinowanego przez samą nazwę kapeli punka muzycy mieszali z reggae, a nawet jazzem. Śmierć wydała dwa single. Na pierwszym znalazł się jedyny utwór kapeli, który zdołał przebić się do mediów, „Nienormalny świat”. Chyba najbardziej znany kawałek, „Edukacja kopulacja” zdołał ukazać się na małej płytce, lecz w...
Scorsese, Al Pacino i De Niro. Łączy ich to, że skończyli już 70 lat i w kinie gangsterskim czują się jak ryby w wodzie. Choć w odróżnieniu od nich mają niezmiennie bardzo wiele do powiedzenia. „Irlandczyk” to spokojnie prowadzona opowieść o niespokojnych rewirach. I znacznie więcej niż tylko genialny film o porachunkach mafijnych i polityce USA po wojnie.  Dobre kino gangsterskie nie istnieje bez precyzyjnie zbudowanego dramatu psychologicznego. I tym najnowszy film Martina Scorsese wygrywa. I nie chodzi tylko o możliwości, jakie daje na planie filmowym 140 mln dolarów wpompowanych w produkcję. Bo mamy tu do czynienia nie tylko  z opowieścią o tym, jak Frank „Irlandczyk” Sheeran (Robert De Niro) pokonuje drogę „awansu” od dostawcy mięsa do guru mafijnego świata. Ale co...
Łukasz Orbitowski wydaje się być wszędzie, wszędzie czuć się w miarę dobrze i nie budzić u nikogo zbyt żywiołowych, złych emocji. Potwierdza to jego ostatnia, czasem uznawana za najdojrzalszą powieść, książka „Kult”. Słowo „wszędzie” w przypadku Orbitowskiego potraktować należy niemal dosłownie, jego medialna obecność bywa totalna niczym kulminacyjne sceny jego starszych książek. Bywa w TVN, prowadzi program w TVP Kultura, w Polskim Radiu 24 wraz z Piotrem Goćkiem opowiada o książkach. Czasem opublikuje coś w papierowej „Frondzie Lux”, zachowując wierność swoim metalowym (muzycznie) korzeniom, ozdabiając swoją stronę demonicznymi grafikami, zaś przedostatnią książkę – mottem z Alistaira Crowleya, jednego z bardziej znanych brytyjskich satanistów. Z tego pomieszania wychodzą jednak...

Pages