Łukasz Czarnecki

Pisarze też potrzebują przyjaciół. Rzadko jednak zdarza się, by ich serdecznym kompanem został kolega po piórze. A już prawdziwym ewenementem jest sytuacja, gdy intensywna relacja łączy geniuszy kładących wspólnie podwaliny pod nowe gatunki literackie. Tym niezwyklejsze jest to, że pierwsza połowa XX wieku była świadkiem aż dwóch takich sytuacji. Zanim poszukamy przykładów na świecie, przywołajmy wydarzenia znane nam z historii literatury polskiej. Oto przebywający na emigracji we Francji Juliusz Słowacki z całych sił pragnął zaprzyjaźnić się z Adamem Mickiewiczem. Niestety, z powodu różnicy temperamentów starania młodszego z poetów skończyły się rękoczynami w paryskiej siedzibie Koła Sprawy Bożej. W pierwszych słowach mego listu... Howard Phillips Lovecraft był z pewnością jednym...