Numer 6 (170)/2020

Dziś przed nimi, ale także wszystkimi innymi, którzy chcą ochronić demokrację w Polsce, kolejne zadanie – nie można pozwolić na zablokowanie wolnych wyborów. Jeśli antypaństwowy plan totalnej opozycji powiedzie się, Polska pogrąży się w chaosie politycznym. Aktywność totalnej opozycji koncentruje się już niemal wyłącznie na próbach zablokowania w Polsce procedur demokratycznych. Celem strategicznym są oczywiście wybory prezydenckie, bo są one dziś ostatnim – w perspektywie trzech najbliższych lat – momentem umożliwiającym przejęcie części władzy. Z punktu widzenia Platformy i wspierającego ją środowiska medialnego kolejnym okienkiem – szansą na odzyskanie części władzy – będą dopiero wybory parlamentarne. Dlatego to wokół głosowania na głowę państwa skupia się teraz ich uwaga – celem...
Piotr Lisiewicz
Historia polskiego rapu w dwóch obrazkach. W 1993 roku Fazi, czyli Krzysztof Milerski, z Poznania zakłada Nagły Atak Spawacza, jeden z pierwszych polskich zespołów hiphopowych, który opowie, że nowa Polska nie wygląda tak pięknie jak w mediach, bo dookoła nie „modne sklepy i zachodnie reklamy, tylko brudne i ciemne zarzygane bramy”. A teraz jest 2020 rok i Fazi protestuje przeciwko temu, co nowi wykonawcy robią z polskim rapem: „Czego oni chcą na rapowej scenie – trutnie, pedały, dziwadła i lenie”. Tym, którzy traktują hip-hop jak dochodowy biznes, wykrzykuje: „To jest rap, do k… nędzy, czy jest na bogato, czy ni ma pieniędzy”. Kurtyna. Wiem, że ten tekst będzie nieprzyjemny dla środowiska hiphopowego i równie nieprzyjemny dla stałych Czytelników „Nowego Państwa”, zwolenników PiS....
Wojciech Mucha
Polski rap przeszedł długą drogę. Od muzyki wykluczonych do poważnego przemysłu, z którym nie tylko trzeba się liczyć, ale można dziś także próbować wykorzystać do… oswajania słuchaczy z treściami, które ci instynktownie odrzucają. I choć twórcy na pewno oburzą się o takie porównanie, to skojarzenie z disco polo przychodzi na myśl niemal odruchowo.  Dlaczego właściwie poświęcamy niniejszy numer „Nowego Państwa” czemuś tak abstrakcyjnemu dla części naszych Czytelników jak hip-hop? Ano dlatego, że to szalenie istotny nośnik dzisiejszej (pop)kultury i treści, które obok przekazów informacyjnych z mediów trafiają do najmłodszego (i nie tylko) pokolenia. A jak pokazała ostatnia akcja internetowa #Hot16Challenge2, rap może także wpływać na coś więcej niż wyniki sprzedaży i liczbę odsłon...
Rap jest czymś dużo więcej niż opowiadaną do skocznego bitu historią o paleniu blantów w szerokich spodniach. Jest opowieścią pokolenia, które w dużej mierze wychowywało się samo i na własną rękę szukało odpowiedzi na najważniejsze pytania. Te odpowiedzi były często dużo bardziej dojrzałe niż spodziewali się ci, którzy rapu słuchali tylko powierzchownie.  Gdy hip-hop w USA stawał się prawdziwym kulturowym fenomenem, który nie tylko zmieniał rynek muzyczny, lecz także wywierał potężny wpływ na wiele innych dziedzin życia, przedstawiciele lewicy wiązali z nim ogromne nadzieje. Bity, rymy i Czarne Pantery Amerykańscy intelektualiści byli przekonani o tym, że w latach 60. i 70. kontrkulturowy ruch napędzany kolejnymi piosenkami Janis Joplin, Boba Dylana czy The Grateful Dead...
Małgorzata Matuszak
Każdy z nas dokonuje wielu wyborów. Tych codziennych, mniej czy bardziej ważnych, i tych ważkich, dotyczących istotnych dla nas spraw. Wreszcie – tych najważniejszych, rozstrzygających o naszej historii, o tym, kim jesteśmy, kim się staliśmy i kim będziemy. Wybieramy, by znaleźć wyjście z trudnej sytuacji, by rozwikłać moralny dylemat, by zdecydować się po prostu na określony tryb postępowania w jakiejś sytuacji albo też zastosować metodę osiągnięcia zamierzonego celu. Nawet decyzja o braku decyzji też jest wyborem. Wybieramy świadomie bądź nieświadomie, refleksyjnie albo spontanicznie, każdy zaś wybór determinuje określony skutek, nadaje sprawom taki, a nie inny obrót.  Każda ważna decyzja, którą podejmuje człowiek zgodnie ze swoją wolą, a niekiedy jej wbrew, jest zarazem wyborem...

Pages