Czym jest… wybór

Każdy z nas dokonuje wielu wyborów. Tych codziennych, mniej czy bardziej ważnych, i tych ważkich, dotyczących istotnych dla nas spraw. Wreszcie – tych najważniejszych, rozstrzygających o naszej historii, o tym, kim jesteśmy, kim się staliśmy i kim będziemy. Wybieramy, by znaleźć wyjście z trudnej sytuacji, by rozwikłać moralny dylemat, by zdecydować się po prostu na określony tryb postępowania w jakiejś sytuacji albo też zastosować metodę osiągnięcia zamierzonego celu. Nawet decyzja o braku decyzji też jest wyborem. Wybieramy świadomie bądź nieświadomie, refleksyjnie albo spontanicznie, każdy zaś wybór determinuje określony skutek, nadaje sprawom taki, a nie inny obrót. 

Każda ważna decyzja, którą podejmuje człowiek zgodnie ze swoją wolą, a niekiedy jej wbrew, jest zarazem wyborem pewnej drogi postępowania nakierowanej na przyszłość. Dobrze ujął to prof. Mieczysław Krąpiec OP: „Dramat decyzyjnego przeżycia człowieka – wolnego wyboru – dokonuje się nie w fazie teoretycznej – ogólnego tylko zamierzenia czynu, ani też w fazie jego fizycznego wykonania, ale właśnie w momencie podejmowania decyzji, gdy człowiek postanawia dokonać albo nie dokonać jakiegoś czynu – czy to wsobnego (dla innych niewidzialnego), czy zewnętrznego, którego skutki są społecznie doświadczalne. Jest to wolny wybór jakiegoś konkretnego środka przyporządkowanego realizowaniu celu ludzkiego życia”. Bywa i tak, że wybór jednej możliwości definitywnie anuluje inne. Niektóre decyzje bywają nieodwracalne. Poprzez możliwość dokonywania wyborów wyraża się jednak nasza wolność, nawet jeśli przy podejmowaniu niektórych, tych szczególnie dramatycznych, odczuwamy raczej bardziej swoje zniewolenie. 
Związek działania i jego sprawcy wyraża się według Arystotelesa w formule, podług której sprawca staje się zasadą tegoż działania w sposób, który pozwala na stwierdzenie, że działanie to zależne jest od samego sprawcy. Sprawczość działania związana jest więc z tym, co następuje...
[pozostało do przeczytania 44% tekstu]
Dostęp do artykułów: