Na początek

Tak najkrócej można podsumować zapowiedziane przez prezydentów Polski i USA porozumienia dotyczące współpracy energetycznej, gospodarczej, naukowej i w końcu wojskowej. Nasz kraj staje się bowiem coraz mocniejszym punktem na mapie militarnej obecności Ameryki na świecie, a za tym podążają inwestycje, nowe technologie i bezpieczeństwo rozumiane także w kontekście energetycznym. To kompleksowe zwiększanie wszelkiej aktywności podmiotów amerykańskich – czy to publicznych, czy prywatnych – nie tylko na naszym terenie, lecz także w naszym regionie jest po pierwsze ostatecznym zamknięciem epoki rosyjskiej dominacji, a po drugie będzie procesem stałym. U.S. Army i bezpieczne wysokie technologie będą – bez dwóch zdań – owocować intensyfikacją relacji gospodarczych pomiędzy naszymi państwami....
Dziś przed nimi, ale także wszystkimi innymi, którzy chcą ochronić demokrację w Polsce, kolejne zadanie – nie można pozwolić na zablokowanie wolnych wyborów. Jeśli antypaństwowy plan totalnej opozycji powiedzie się, Polska pogrąży się w chaosie politycznym. Aktywność totalnej opozycji koncentruje się już niemal wyłącznie na próbach zablokowania w Polsce procedur demokratycznych. Celem strategicznym są oczywiście wybory prezydenckie, bo są one dziś ostatnim – w perspektywie trzech najbliższych lat – momentem umożliwiającym przejęcie części władzy. Z punktu widzenia Platformy i wspierającego ją środowiska medialnego kolejnym okienkiem – szansą na odzyskanie części władzy – będą dopiero wybory parlamentarne. Dlatego to wokół głosowania na głowę państwa skupia się teraz ich uwaga – celem...
Trudno mówić o porozumieniu z opozycją przy realizacji takiego czy innego strategicznego planu dla Polski, bo nie interes kraju jest priorytetem działania ugrupowań tworzących dziś tzw. totalną opozycję. Rzeczpospolita jest ich żerowiskiem, niekiedy narzędziem w realizacji celów, ale nie największą troską. W kulminacyjnym momencie epidemii – związanym z koniecznością uruchamiania gospodarki, z obowiązkiem przeprowadzenia w terminie konstytucyjnym wyborów prezydenckich oraz ciągłego ograniczania transmisji choroby – totalna opozycja uznała, iż nadszedł czas na zorganizowanie Polakom totalnej jatki. Polityka ma – wedle ich planu – ociekać pogardą, manipulacjami i odstręczać. Nastała odpowiednia pora na króla politycznego szamba. Donald Tusk wszedł do akcji. Misję ma do bólu...
O ile trudno winić komunistyczne państwo ze stolicą w Pekinie za to, iż śmiertelny patogen pojawił się akurat u nich, o tyle Chiny ponoszą całkowitą odpowiedzialność za konsekwencje swoich kłamstw na temat COVID-19. A te można liczyć tysiącami straconych istnień ludzkich i miliardami euro. Cały demokratyczny świat płaci właśnie dramatycznie wysoką cenę za tolerowanie istnienia państw totalitarnych. Zaakceptowaliśmy komunistyczne Chiny, uznaliśmy, iż prowadzenie z nimi interesów nam się opłaca, i machnęliśmy ręką na wszystkie straszliwe informacje dotyczące realiów życia w tym terroryzującym swych obywateli kraju. Stwierdziliśmy, iż to nie nasz problem. Od kilku tygodni tragicznie przekonujemy się, że jednak jak najbardziej nasz. Gdyby nie kłamstwa władz w Pekinie, tej epidemii...
Dzisiejsza opozycja w zamian za pomoc w odzyskaniu władzy zdecydowała się zapłacić niezależnością Rzeczypospolitej. Jednym słowem uznała, że to kwestia drugorzędna wobec jej politycznych ambicji. „Unia nie atakuje Polski, tylko PiS”, „opozycja z Unią bronią Polaków przed działaniami PiS” – to najnowsze wytłumaczenie, jakie większość polityków nie tylko Platformy – z Kidawą-Błońską na czele – lecz także Lewicy oraz ludowców serwuje opinii publicznej jako usprawiedliwienie swojej aktywności, skoncentrowanej na organizowaniu ataków instytucji UE na nasz kraj. Obłuda tych stwierdzeń robi wrażenie – oczywiście żadna z unijnych sił czy agend nie może atakować PiS, bo to tylko partia polityczna. Żeby jej zaszkodzić, czyli doprowadzić swoimi działaniami do zmniejszenia jej popularności...

Pages