Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
Etymologia wyrazu „cmentarz” sięga greki, w której „koimeterion” oznaczało „miejsce pochówku zmarłych”, a dosłownie „miejsce snu”, od połączenia słów „koimeo”, czyli „układam do snu”, i „tereo”, czyli „ochraniam, czuwam, zachowuję”. Określenie to przejęli Rzymianie, tworząc słowo „cemeterium (coemeterium, cimeterium)”, które wprowadziliśmy do polszczyzny w postaci „cmyntarz” albo „cmyntorz” lub „cmynterz”, aż w końcu „cmentarz”. Spora część naszych przodków była jednak przekonana o tym, iż wyraz „cmentarz” wywodzi się od słów „smętek, smęcić, smędzić”, czyli „smutek, smucić się”, i mówili „smyntarz, smyntorz, smętarz, smętorz”, określając w ten sposób cmentarz jako „miejsce, gdzie ludzie się smęcą, tzn. smucą”. Ta ludowa forma, choć...
Małgorzata Matuszak
Krzyż posiada głęboką i bogatą symbolikę, niezwykle uniwersalną, gdyż w rozmaitych formach pojawiał się na całym świecie, w różnych czasach i kulturach. Znak krzyża jest starszy niż chrześcijaństwo. Krzyż w kształcie litery „T” („tau”) pojawiał się na przykład w Egipcie, oznaczając centrum świata, symbol panowania nad wszystkim siły słońca. Krzyż wpisany w koło związany był z kultem solarnym również u Hetytów, na Bliskim Wschodzie zaś krzyż grecki był symbolem nieba i ziemi, słońca, czterech stron świata, a także kosmosu. Do V wieku przed Chrystusem krzyż był symbolem życia, zdrowia i ochrony przed śmiercią, później jednak, za sprawą coraz powszechniejszych ukrzyżowań, stał się wstydliwym symbolem hańby, na którym ginęli...
Małgorzata Matuszak
Nikogo nie trzeba przekonywać, że tolerancja jest wartością niezwykle cenną i pożądaną. Że jej brak przyczynił się do ogromu zła, którego doświadczyli i wciąż doświadczają ludzie. Niestety wypaczyliśmy dziś jej sens, nowe rozumienie pojęcia tolerancji wyparło zaś jej pierwotne znaczenie. Tolerancja stała się obowiązkowa. Modna. Przeradzając się w przymus akceptacji dla danego zjawiska czy grupy ludzi, wymuszony wręcz prawem szacunek do tego, co uważamy za obce i niezrozumiałe, została doprowadzona do absurdu i odarta z treści. Przeoczamy również fakt, że nadmierna tolerancja wobec niektórych osób, postaw, zachowań jest równie niebezpieczna jak jej brak. Pamiętamy o tym, że totalna nietolerancja prowadzi do totalitaryzmu, ale zapominamy o tym, że...
Małgorzata Matuszak
To uczucie występujące powszechnie. Nikt z nas nie jest całkowicie wolny od zazdrości, jest ona naszą towarzyszką życia, nieodzowną, przejawiającą się w wielu formach i w różnych sytuacjach. Problem polega na tym, by – jak to zwykle z doświadczanymi uczuciami bywa – umieć sobie z zazdrością radzić, nie dać się jej napędzać, by przekuwać ją w siłę do pozytywnego działania, do motywacji do twórczych działań. Chodzi wszak bynajmniej nie o to, by wcale jej nie było, ale żebyśmy to my panowali nad nią, a nie ona nad nami. Różne może być jej natężenie. W skrajnych przypadkach staje się jak ogień trawiący wszystko, co spotka na swej drodze. Wiliam Szekspir nazwał ją „zielonookim potworem”. „Zazdrość nie pyta o powód; bo nie o...
Małgorzata Matuszak
Dzieje muzyki zdominowane były przez wieki przez dwa do niej podejścia: pierwsze, wywodzące się od Arystofanesa z Tarentu, eksponowało głównie zmysłowe i przyjemnościowe jej ujmowanie, do którego dołączyło później postrzeganie muzyki jako sztuki naśladowania ludzkich uczuć; drugie zaś, ujęcie pitagorejskie, poszukiwało w muzyce liczbowych proporcji, przez które wyrażają się zasady całej rzeczywistości. Pitagorejczycy twierdzili, że świat został stworzony z chaosu przez dźwięk i harmonię, według muzycznych proporcji, które możemy odczytać, samej muzyki kosmosu usłyszeć jednak nie możemy z racji ułomności naszych uszu, niedostosowanych do jej doskonałości i wzniosłości. Rozwinęli także teorię etosu podkreślającego ścisły związek między muzyką a ludzką...

Pages