Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
W Kościele katolickim pycha (łac. „superbia”) zajmuje pierwsze miejsce pośród grzechów głównych. Nie bez powodu, bowiem to z niej powstają wszystkie inne grzechy, o czym wielokrotnie mówi Pismo Święte. Grzegorz Wielki nazywał pychę „królową i matką wszystkich wad”, a św. Ignacy z Loyoli – „korzeniem wszelkiego zła”. Także dla św. Tomasza z Akwinu jest czymś więcej niż jednym z „peccata capitalia” – uznawał ją za źródło pozostałych grzechów głównych, a zwłaszcza próżności, jednej z pierwszych jej skutków. Od średniowiecza, kiedy tematykę grzechów głównych – czy też raczej wad, ustalonych i „wyćwiczonych” skłonności do złego – dogłębnie rozważano, minęło wiele wieków, ich problem jednak nie zniknął. Wręcz przeciwnie.  Pycha ma się w...
Małgorzata Matuszak
Superbia, avaritia, luxuria, invidia, gula, ira, acedia, czyli septem peccata capitalia, to „siedem grzechów głównych”, siedem głównych wad, które polskie tłumaczenie Katechizmu Kościoła Katolickiego wylicza następująco: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo (funkcjonujące też jako nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu), gniew i lenistwo (lub znużenie duchowe). Pierwsze litery łacińskich nazw tworzą akrostych saligia, wszystkie grzechy połączone w jeden, który stał się z czasem określeniem i kwintesencją zła, a nawet samego diabła, mającego pychę (syperbia) na miejscu rogów, a zamiast ogona – lenistwo, czyli właśnie acedię. Lenistwo często nie jest uważane za grzech, nie jest też stawiane na równi z innymi spośród pozostałych...
Małgorzata Matuszak
Tak zwana złota reguła mająca zapobiegać instrumentalizacji drugiego człowieka, głosząca, by „nie czynić drugiemu, co tobie niemiłe”, obecna była już w dialogach Konfucjusza, pismach starożytnych filozofów greckich czy w Ewangelii. Immanuel Kant regułę tę dopracował i sformułował w postaci imperatywu kategorycznego: „Postępuj tylko według takiej maksymy, dzięki której możesz zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem”. Ta forma imperatywu kategorycznego to jedna z trzech jego postaci. Druga brzmi: „Postępuj tak, jak gdyby maksyma twojego postępowania przez wolę twą miała się stać ogólnym prawem przyrody”; trzecia zaś: „Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jak też w osobie każdego innego używał zawsze, zarazem jako celu, nigdy...
Małgorzata Matuszak
Dla większości współczesnych Polaków „kolęda” oznacza przede wszystkim pieśń o narodzinach Jezusa Chrystusa. Nazywamy nią także poświąteczną wizytę duszpasterską, obejmującą wspólne dziękczynienie za otrzymane łaski i prośbę o błogosławieństwo na cały nadchodzący rok. Tradycja duszpasterskiego kolędowania wyrosła ze słowiańskiego zwyczaju chodzenia w czasie „szczodrych godów” z winszowaniami od domu do domu i datków wręczanych kolędniczej grupie w zamian za błogosławieństwo zapewniające gospodarzom i właścicielom ziemskim urodzaj i dostatek na cały nadchodzący rok. Kościół zaadaptował ten ludowy zwyczaj, a polska tradycja każe z tej okazji pisać poświęconą kredą na drzwiach błogosławionych domów „C+M+B” i datę roczną. Owe symbole...
Małgorzata Matuszak
Samotność nie jest problemem nowym, lecz tak starym jak dzieje samej ludzkości. Związana jest esencjonalnie z naszym istnieniem, niezbywalnie, i nie ma sposobu,  by tego uniknąć. Uciekając przed własną samotnością, kryjemy się tak naprawdę przed samymi sobą. Stanowi ona prawo człowieka, umożliwiając koncentrację na swym własnym wnętrzu, jawi się wręcz dlań czymś niezbędnym w indywidualnym rozwoju i doświadczeniu własnej odrębności. Bywa często świadomym wyborem człowieka, który się na nią decyduje, z różnych powodów. Istnieje też jednak samotność wymuszona, niechciana, która łatwo przerodzić się może w osamotnienie, utratę radości życia i poczucia własnej wartości. Osamotnienie, w przeciwieństwie do samotności, ma zawsze negatywne skutki....

Pages