Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Syn małżeństwa polskich górników-emigrantów został przywódcą młodzieżowego gangu w miasteczku Shenandoah w Pensylwanii w Ameryce. Gdy młody chuligan postanowił, że będzie jezuitą, wielu nie mogło uwierzyć w jego przemianę. Nie stracił jednego – odwagi. Niebawem odpowiedział na apel papieża Piusa XI i podjął się misji niesłychanie ryzykownej – przedostania się pod zmienionym nazwiskiem do Związku Sowieckiego i głoszenia Boga w konspiracji. Do łagru trafił jako szpieg. W 1947 roku oficjalnie uznany został za zmarłego. A w 1963 roku, po 23 latach w niewoli, Związek Sowiecki wydał go Ameryce w zamian za schwytanego w USA sowieckiego szpiega. Dziś Sługa Boży ojciec Walter Ciszek jest kandydatem na ołtarze. O 15.45 u ...
Piotr Lisiewicz
W Rosji trwają próby rehabilitowania paktu Ribbentrop–Mołotow. Rosyjska Duma oficjalnie potępiła ten pakt 30 lat temu. Tymczasem ostatnio, w 2019 roku, obszerny artykuł „Nie było innego wyjścia” w 80. rocznicę podpisania porozumienia pomiędzy Niemcami a Związkiem Sowieckim opublikowała rządowa „Rossijskaja Gazieta”. Zbiegło się to z zupełnie inną wypowiedzią rosyjskiego dyplomaty, a mianowicie rosyjskiego ambasadora w Warszawie:  „Dopóty, dopóki w Polsce oficjalnie zaprzecza się wyzwoleniu (a w istocie, uratowaniu) tego kraju przez Armię Czerwoną, wznowienie dialogu i współpracy w kwestiach historycznych jest niemożliwe”. Wychodzi więc na to, że zarówno podzielenie się Polską przez Berlin i Moskwę, jak i ...
Piotr Lisiewicz
Wolał mecze Pogoni Lwów od odwiedzania Filharmonii, a swoje matematyczne twierdzenia spisywał w kawiarni „Szkocka”. Nigdy nie skończył studiów, a jako wykładowca przychodził nierzadko na uniwersytet prosto z nocnej balangi. A poza tym był jednym z kilkudziesięciu najwybitniejszych uczonych na świecie. I chyba nie było w historii nauki bardziej barwnej postaci niż polski geniusz matematyczny Stefan Banach. Od 11 listopada 2018 roku kawaler Orderu Orła Białego, który nadał mu pośmiertnie prezydent Andrzej Duda. Mimo że tytuły naukowe miał w serdecznym poważaniu, a formalną edukację zakończył na drugim roku studiów, Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie postanowił podstępem zmusić go do obrony – dopuszczonego w drodze wyjątku bez...
Piotr Lisiewicz
Stojąc na czele podziemnej roboty, organizował pierwsze wystąpienia zbrojne przeciw potężnemu caratowi, kiedy własnymi rękami drukował »Robotnika«, z frazesu estradowego dając hasłu »Niepodległość« realne, groźne dla ciemiężców znaczenie” – pisał o Józefie Piłsudskim jego najbliższy współpracownik, Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Poniższy, całkowicie zapomniany tekst ukazał się w 1931 roku w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” i był skierowany do jego masowego – jak na owe czasy – czytelnika. Być może dlatego jest też zapomniany, bo historycy na temat postaci pomnikowej wolą cytować poważniejszego kalibru wspomnienia. Niemniej kto chce zrozumieć fenomen Marszałka, ale także jego popularności wśród zwykłych Polaków, może dowiedzieć się z tego fragmentu bardzo...
Piotr Lisiewicz
Dlaczego każda koncepcja odmłodzenia przywództwa obozu niepodległościowego w III RP kończyła się porażką? Bo nigdy nie oznaczała mocniejszego realizowania programu Jarosława Kaczyńskiego, a zawsze koniunkturalne odchodzenie od niego. Czemu? Bo wprowadzanie go w życie to krew, pot i łzy. On jest trudny do zrealizowania, a łatwy do opisania: Polska niebędąca pod butem Rosji ani Niemiec, zdekomunizowana, awansująca zwykłych Polaków, a nie oligarchię, świadoma swojej historii oraz tożsamości. Koniec, kropka, wszystko inne to nudziarstwo i PR. Każdy taki atak „młodości” zaczynał się od nieświadomej demonstracji, że żaden z aspirujących do roli lidera nie udźwignie tego, co od lat dźwiga Jarosław Kaczyński. Że pod wpływem kolejnej medialnej fali...

Pages