Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Zawsze mówiłaś, że przestrzegam zasad obowiązujących w sporcie, niczym rycerz swego kodeksu. To prawda. Wychowano nas w duchu fair play i uczono poszanowania przeciwnika. To, co z nami uczyniono, nie podlega żadnym zasadom” – pisał hokeista Aleksander Kowalski w liście do żony Janiny z obozu w Kozielsku. Porucznik Kowalski był dwukrotnym olimpijczykiem, wicemistrzem Europy, a przede wszystkim prekursorem hokeja na lodzie w Polsce, jednym z najlepszych polskich zawodników w historii tej dyscypliny. „Januś, pilnuj Smolusków [dzieci – przyp. P.L.] i siebie, o mnie myśl tak, jak powinno się myśleć, o żołnierzu” – sprowadzał jej rozpacz do właściwych żonie żołnierza Rzeczypospolitej proporcji. „W poniedziałek, w...
Piotr Lisiewicz
Gdy wszyscy rozpisują się dziś o Nagrodzie Nobla, która nic nie znaczy, my o Nagrodzie Nobla, której nie było… Poniżej przedrukowujemy za paryską „Kulturą” z 1955 roku tekst znakomitego krytyka Wacława A. Zbyszewskiego o Józefie Mackiewiczu i jego „Drodze donikąd”, za którą Nobel słusznie mu się należał. Książce trudnej, bo jak pisze Zbyszewski: „Wielkie Xięstwo Litewskie – empirowe i tańczące w takt poloneza u Mickiewicza, jeszcze kraśne makami polnymi i jarzębiną u Orzeszkowej – kona bez słowa u Mackiewicza, kona w nędzy, w oparach samogonu, w upodlającym strachu i w nieopisanym brudzie”. Mackiewicz antykomunista jest według Zbyszewskiego pisarzem proletariackim: „Nasz polski Gorkij. Według mnie – lepszy”....
Piotr Lisiewicz
„Jestem dziś mistrzem wszechwag KL Auschwitz… Tak Mateńko, dostałem za to 10 bochenków chleba i 10 kostek margaryny – rozdałem na Gwiazdkę biednym, niech i oni mają. Widzisz, przydał mi się boks” – pisał Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski w grypsie do matki. Pewnego dnia w Auschwitz zobaczył, jak pomocnik kapo, uprzywilejowany z powodu kolaboracji więzień, kopie mężczyznę w drucianych okularach. Niemcy licząc na widowisko, zgodzili się, by Pietrzykowski rozpoczął bójkę z nim. Pomocnik kapo dostał dwa mocne ciosy, po których padł na ziemię. Ale wtedy w jego obronie stanął katowany przez niego kilka chwil wcześniej mężczyzna: „Nie bij, synu”. Więźniem,  którego obronił „Teddy”, był ojciec Maksymilian Kolbe. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski...
Piotr Lisiewicz
Historia Juliana Haraschina, sędziego wojskowego sądu w Krakowie, odpowiedzialnego za śmierć ponad 60 żołnierzy podziemia niepodległościowego, jest jedną z tych, które najwięcej mówią o tym, czym był w PRL i czym jest dziś uniwersytecki establishment. Oto po dokonaniu owych zbrodni Haraschin trafia jako wykładowca na Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie w latach 1955–1962 zajmuje stanowisko kierownika Studium Zaocznego. I gdyby nie wyrok za łapownictwo, fałszowanie wyników egzaminów i sprzedawanie dyplomów, zapewne pracowałby tam do emerytury. Ale i w więzieniu sobie poradził – w zamian za ułatwienie warunkowego zwolnienia, zobowiązał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Potem jako TW zajmował się m.in. inwigilacją...
Piotr Lisiewicz
Syn małżeństwa polskich górników-emigrantów został przywódcą młodzieżowego gangu w miasteczku Shenandoah w Pensylwanii w Ameryce. Gdy młody chuligan postanowił, że będzie jezuitą, wielu nie mogło uwierzyć w jego przemianę. Nie stracił jednego – odwagi. Niebawem odpowiedział na apel papieża Piusa XI i podjął się misji niesłychanie ryzykownej – przedostania się pod zmienionym nazwiskiem do Związku Sowieckiego i głoszenia Boga w konspiracji. Do łagru trafił jako szpieg. W 1947 roku oficjalnie uznany został za zmarłego. A w 1963 roku, po 23 latach w niewoli, Związek Sowiecki wydał go Ameryce w zamian za schwytanego w USA sowieckiego szpiega. Dziś Sługa Boży ojciec Walter Ciszek jest kandydatem na ołtarze. O 15.45 u ...

Pages