Dariusz Jarosiński

Dariusz Jarosiński
Stanisław Sojczyński „Warszyc” był człowiekiem honoru. Siłę do walki i moc przetrwania trudnych momentów czerpał z wiary w Boga. W sprawach niepodległości Polski, przeciwstawienia się sowietyzacji, był niezłomny i bezkompromisowy. Te cechy musiały razić piewców komunizmu. W serii oszczerczych artykułów bezpardonowo atakował go przyszły autor cyklu o Panu Samochodziku. Opluwanego „Warszyca” nie wziął też nigdy w obronę jego były podkomendny – Tadeusz Różewicz. Stanisław Sojczyński urodził się 30 marca 1910 roku w miejscowości Rzejowice koło Radomska. Po ukończeniu Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Częstochowie odbył służbę w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w 27. Pułku Piechoty i uzyskał stopień oficerski. W...
Dariusz Jarosiński
We wszystkich zrywach niepodległościowych, gdy ojczyzna była zagrożona i ważyły się jej losy, do walki stawała polska młodzież, stawały nawet dzieci. Młodzi ludzie dzielnie walczyli w powstaniach listopadowym, styczniowym. W latach 1918–1920 Orlęta Lwowskie odwagą dorównywały dorosłym obrońcom miasta. A w podziemiu niepodległościowym w czasie okupacji niemieckiej i w powstaniu antykomunistycznym niezłomni młodzi chłopcy i dziewczęta przedwcześnie składali ojczyźnie, za którą  walczyli, daninę życia. Musicie mieć w sobie coś z orłów. Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko kard. Stefan Wyszyński, Gniezno, 1966 rok. Zdaniem rosyjskiego historyka, zajmującego się analizą statystyczną powstania styczniowego, W.M....
Dariusz Jarosiński
Żołnierze mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” operujący latem i wczesną wiosną 1946 roku na Mazurach bardzo polubili tę krainę. Mazury przypominały im rodzinną Wileńszczyznę, gdzie też nie brakowało jezior i lasów. Szczególnie bliskim im miejscem były okolice jeziora Omulew w gminie Nidzica. Tutaj czuli się bezpiecznie, pozwalali sobie na kwaterowanie przez dłuższy czas. W puszczańskich wioskach mieszkało jeszcze niewielu polskich osadników, widać jednak choćby z zachowanych ubeckich dokumentów, że dla nich żołnierze mjr. „Łupaszki” byli „prawdziwym” Wojskiem Polskim, reprezentującym majestat II Rzeczypospolitej. Wśród nowych osadników na Mazurach nie brakowało byłych żołnierzy AK, którzy szukali na tzw. ziemiach odzyskanych azylu, próbowali uniknąć aresztowania...
Dariusz Jarosiński
Proces członków „bandy rabunkowej NSZ” – jak określano w komunistycznych szmatławcach i radiu podziemną organizację Ligę Walki z Bolszewizmem – trwał tydzień. I choć rozprawie przewodniczył ppłk Julian Polan, stalinowski zbrodniarz sądowy, który wydał co najmniej 60 wyroków śmierci na polskich bohaterów, oskarżeni nie dali się zastraszyć. Nie ukorzyli się przed bolszewikami w togach, nie zaprzeczyli, że walczyli z narzuconą Polakom władzą komunistyczną, bo uważali tę walkę za swój patriotyczny obowiązek. Maria Swianiewicz i Celestyn Stanisław Nagięć poznali się w Węgorzewie latem 1955 roku. Oboje byli zesłańcami na obcej im, choć pięknej, ziemi mazurskiej. Otrzymali nakazy pracy w Państwowym Gospodarstwie Rybackim. Celestyn Nagięć, żołnierz...
Dariusz Jarosiński
Podczas uroczystości 140. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie ks. abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, mówił m.in. „Musimy sięgnąć ponownie do treści objawień i postawić sobie pytanie, co dziś nam, w wolnym kraju chce przez nie powiedzieć Matka Boża. […] Chodzi o to, abyśmy stali się wewnętrznie wolni, gdyż bez tego nie da się przeżywać daru wolności w wymiarze społecznym i narodowym. […] Jeśli bowiem damy się wewnętrznie zniewolić, stwarzamy zagrożenie dla zewnętrznej wolności naszej ojczyzny”. Miesiąc temu pisałem, że Warmia była w czasie przynależności do I Rzeczypospolitej, w latach 1466–1772, fenomenem na skalę europejską, krainą zarządzaną przez biskupów. Rytm życia mieszkańców wyznaczały kalendarz liturgiczny i ...

Pages