Jakub Augustyn Maciejewski

Skoro pojawiało się to jako marzenie autorów science-fiction, to musiało przyśnić się także naukowcom non-fiction. Superbohaterowie odporni na ból czy ludzie żyjący 300–400 lat – a może nawet nieumierający nigdy? – to przedmiot prac badaczy, którzy otrzymują na swoje badania setki milionów dolarów. Czy człowiek osiągnie nieśmiertelność na Ziemi? Każda nowa totalitarna ideologia wydaje się humanistyczna, atrakcyjna, inspirująca. Przy okazji przynosi człowiekowi nadzieję i optymizm – obiecuje bowiem lepszy świat, taki, którego wyznawcy mogą doczekać za życia świata bez bólu, cierpienia i trosk. Nazizm obiecywał imperium czyste rasowo, komunizm świat bez biedy i nierówności, a cóż obiecuje transhumanizm? Z początku chodziło o wsparcie organizmu nową...
Gdy wobec Kościoła katolickiego wybiła godzina szykan na niespotykaną od czasów stalinowskich skalę, warto przypomnieć o siedmiu wynalazkach ludzi Kościoła, bez których dzisiejszy świat byłby jaskinią barbarzyńców.  Dlaczego tak trudno przyjąć, że Kościół jest dźwignią napędową cywilizacji, a nie jej hamulcem? Przede wszystkim do głosu dochodzi zła wola oszalałych krytyków zachodniej wspólnoty wiernych – Kościół, odwołując się do Ewangelii i uznając ułomną naturę człowieka, potępia wiele z procesów współczesnego świata. Katolicy krytykują konsumpcjonizm uderzający w portfele cynicznych biznesmenów, kwestionują stawianie uciech cielesnych jako życiowego priorytetu, przestrzegają polityków przed niemoralnymi decyzjami, a od artystów i naukowców...
Cykliczność wydarzeń historycznych w polskim przypadku zdaje się być szczególnie wyrazista. Oprócz pojawiających się regularnie niebezpiecznych dla nas zbliżeń Rosji i Niemiec przychodzi też czasem budować Międzymorze w oparciu o sąsiada zza Niemiec – kiedyś Francji, dziś USA. Nie ma chyba drugiego kraju, który na przestrzeni tysiąca lat tak radykalnie przesuwałby się w swoich granicach – bywało wszak, że sięgał on do Łaby na zachodzie, opierając wschodnie rubieże ledwie na Bugu, a innym razem nie dotykał nawet Odry, swoimi wpływami w stronę Azji sięgając daleko za Dniepr i licząc przeszło milion (!) kilometrów kwadratowych. Królestwo Polskie, a potem Rzeczpospolita bywała potęgą, największym królestwem w Europie, sięgała od Bałtyku po...
Gdy XIII-wieczna Europa osuwała się w ślepą uliczkę rozwoju, a jej spory intelektualne niemal doprowadziły do wyrzeczenia się nauki jako niemoralnej, jeden człowiek przełamał opory i zawrócił okręt Zachodu na właściwy kurs. Święty Tomasz z Akwinu zmienił zasady myślenia i odpowiedział nawet na te pytania, których wówczas nie zadano – a które pojawiają się dzisiaj. Jak to możliwe, że 800 lat po narodzinach św. Tomasza z Akwinu protestanccy i ateistyczni publicyści wciąż nie potrafią sobie poradzić z najprostszymi tezami tego doktora Kościoła? Funkcjonujące w obiegowej opinii przekonanie o konflikcie wiary i nauki pojawiło się właśnie w dobie pełnego średniowiecza i ów problem jednym erudycyjnym cięciem potężny...
Szkolne podręczniki zapewniają, że szlachta polska była przekonana o swojej dziejowej roli jako „przedmurza chrześcijaństwa” (łac. antemurale christianitatis). Taką wizję utrwalił także Henryk Sienkiewicz, jednak był on jedynie literatem, i to o dwieście lat późniejszym niż opisywane w Trylogii wydarzenia. A co jeśli „przedmurze chrześcijaństwa” oznaczało coś więcej niż obronę przed islamem? Mit wyjątkowej roli Polski w dziejach Europy i Zachodu przybierał różne formy od kronik Wincentego Kadłubka po przemówienia Mateusza Morawieckiego. XIII-wieczny kronikarz twierdził przecież, że Polacy już w IV wieku przed Chrystusem wybierali sobie władcę, a wśród swoich cnót narodowych krzewili przede wszystkim nie bogactwo czy władzę, lecz siłę...

Pages