Agnieszka Kowalczyk

Różne były koleje losu leśnych ludzi z Podkarpacia, którzy przez szereg lat prowadzili tu zaciekłe walki z Niemcami, Sowietami i nacjonalistami ukraińskimi, a później stawiali opór nowej komunistycznej władzy. Jedni zginęli na placu boju, drudzy zostali bestialsko zamordowani, inni jeszcze doświadczyli więziennej gehenny bądź padli ofiarą szykan i prześladowań. Nieprzebyte lasy ziemi podkarpackiej w czasach II wojny światowej, a potem w latach reżimu komunistycznego były prawdziwym matecznikiem niezłomnych bojowników o wolną Polskę walczących w oddziałach partyzanckich Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana” i Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”. Te odwiecznie szumiące bory stały się też niemymi świadkami losów Aleksandra Pityńskiego „...
Szacuje się, że w czasie II wojny światowej życie straciły ponad 2 miliony polskich dzieci, a około 200 tysięcy hitlerowcy uprowadzili do Rzeszy w celu ich zgermanizowania. Był to jeden z najbardziej szaleńczych postulatów Reichsführera SS Heinricha Himmlera, który jako fanatyczny wyznawca nazistowskiej polityki rasowej nawoływał w 1938 roku do „ściągania germańskiej krwi ze wszystkich zakątków świata, rabowania jej i kradzenia, gdzie tylko to będzie możliwe”. Obsesją nazistów, jak wyjaśnia dr Joanna Lubecka, stało się stworzenie „superpaństwa dla rasy germańskiej”, a przyjęty przez Hitlera Generalplan Ost zakładał rozrastanie się mocarstwa niemieckiego na ziemie wschodnie zamieszkałe przez Słowian, których naziści uważali za podludzi....
„Na samym brzegu nowej epoki, w walce o niepodległą Polskę, przeszła promienna, jak uśmiech słońca na niebie, WIELKA MŁODOŚĆ. Wplotła się w rytm nieskończonych marszów, w głuchy odgłos armatnich strzałów, w grzechot karabinowego ognia, w bolesny pobrzęk kolczastych drutów, w ciemną noc emisariuszowskiej wędrówki ku […] płomiennej wizji własnego państwa – żołnierska i wodzowska, skromna i genialna, niestrudzona, a jakże owocna Wielka Młodość Leopolda Lisa-Kuli”. W międzywojennej prasie z uznaniem pisano o „dzielnym chłopcu” Józefa Piłsudskiego, najmłodszym w historii wojska polskiego pułkowniku, który, mając zaledwie 17 lat, wyruszył na wielką wojnę, by na legionowym szlaku bojowym zdobyć sobie sławę doświadczonego...
„W Polsce więzienie jest stałym, codziennym jak gdyby towarzyszem myśli ludzkiej. Jest to część kultury myślowej, część kultury politycznej, kultury codziennego życia Polski” – stwierdził Józef Piłsudski w swym odczycie „Psychologia więźnia” (24 maja 1925 r.). Józef Piłsudski dostrzegł tę smutną prawdę, że doświadczenia więzienne, począwszy od pierwszego rozbioru przez cały wiek XIX i kolejne lata XX, wrastały i zakorzeniały się w świadomości kolejnych pokoleń Polaków, którzy już z chwilą narodzin naznaczeni byli piętnem ludzi zniewolonych. Wszelki bunt przeciwko narzuconej władzy kończył się najczęściej wtrąceniem do X Pawilonu warszawskiej Cytadeli, do lochów Szlisselburga, do kazamat twierdzy Pietropawłowskiej bądź wygnaniem na Sybir stanowiący najrozleglejsze więzienie carskiego...
Niemal każdy fragment wspomnień „Moje pierwsze boje” Józefa Piłsudskiego uzmysławia czytelnikowi, iż pomimo rzucających się w oczy wszystkich niedostatków i słabości naszego wyposażenia wojskowego, mimo piętrzących się trudności i lekceważąco--protekcjonalnego stosunku do nas potężnych sojuszników – na polu walki byliśmy w stanie dokonać cudów. Dzięki tym mniejszym i większym zwycięstwom istnienie Legionów miało sens i umacniało je wewnętrznie. Początkom epopei legionowej poświęcił Józef Piłsudski oryginalny zbiór wspomnień wojennych „Moje pierwsze boje”, składających się na zajmującą opowieść o walkach legionistów stoczonych pod jego komendą w początkach I wojny światowej. W tym napisanym ze swadą i żołnierską fantazją literackim...

Pages