Agnieszka Kowalczyk

Wacław Sieroszewski to niewątpliwie jedna z najbardziej interesujących, choć zapomnianych dziś indywidualności przełomu XIX i XX wieku. Ten aktywny działacz niepodległościowy, więzień X Pawilonu, zesłaniec syberyjski, legionista to zarazem powieściopisarz, autor nowel, pamiętnikarz, podróżnik, badacz kultur azjatyckich. Żywiołowa natura i wiecznie niezaspokojona ciekawość świata sprawiły, że skazany na wieczne osiedlenie we wschodniej Syberii przeistoczył się w etnografa, z pasją zgłębiającego życie i obyczajowość tamtejszych ludów, którym poświęcił obszerną monografię „Dwanaście lat w kraju Jakutów”. Przymusowy pobyt w najodleglejszych i najzimniejszych zakątkach świata, z dala od cywilizacji, nauczył Sieroszewskiego mierzyć się z...
Gdy w 1933 roku kapitan Mieczysław Lepecki znalazł się w samym sercu Syberii, w Kireńsku nad Leną, przedstawiciel tamtejszego rejonowego sowietu przywitał go słowami: „Wy, obywatelu, jesteście chyba pierwszym Polakiem, który przyjechał do nas dobrowolnie, bez eskorty”. Tak było w istocie. Mieczysław Lepecki – pisarz, podróżnik, żołnierz Legionów Polskich, adiutant Józefa Piłsudskiego i uczestnik wojny z bolszewikami – w okresie międzywojennym wyprawił się aż dwukrotnie na ten mroźny kraniec świata, gdzie tysiącami zsyłano Polaków. Wyrywani „ze stron ojczystych, z rodziny, z klimatu, do którego przywykli, i spod słońca, które ukochali” pędzeni byli w tajgę, stepy i pustkowia. Bezsilni wobec carskiej przemocy, obcy wśród tych,...
Żywiołem Arkadego Fiedlera były podróże. Z małego Rogalinka pod Poznaniem wyprawiał się w najodleglejsze zakątki świata. Nienasycona ciekawość gnała go do Brazylii, Peru, Kanady, Maroka, Wenezueli, Meksyku, to znów na Madagaskar, Kubę, Martynikę… W połowie 1939 roku znalazł się na Thaiti i tam też dowiedział się o wojnie. Nie zastanawiając się długo, wrzucił rękopis nieukończonej książki do walizki i ruszył wprost do polskiego wojska we Francji. „Z thaitańskiego raju, gdzie noce i dnie były jak bajka, kobiety jak kwiaty, a kwiaty jak motyle, wygnała go nieuleczalna polskość”, bo – jak pisze Ludwika Ciechanowska – czuł się przede wszystkim Polakiem odpowiedzialnym za „daleką, utraconą, Bóg wie na jak długo, ojczyznę…”. Jak to się w ogóle...
Męki fizyczne i psychiczne, jakich Zofia Łuszczkiewicz doświadczyła przez wszystkie lata przebywania w ubeckich katowniach, odcisnęły na niej niezatarte piętno – na zawsze utraciła zdrowie. Jej ciało zżerała gruźlica kostno-stawowa i rak złośliwy szczęki, który rozwijał się w miejscu wybitych na przesłuchaniu zębów. Na wolności wyznała jednak: „Jestem poważnie chora. […] Bogu się jednak oddałam, tak jak czyniłam to zawsze podczas ośmiu lat więzienia, i jestem spokojna”. Jej ziemska wędrówka, znaczona czynieniem dobra i cierpieniem, zakończyła się 8 sierpnia 1957 roku, niedługo po opuszczeniu więziennych murów. W sierpniowy poranek 1948 roku rozświetlone słońcem ulice Wadowic przemierzała samotnie około pięćdziesięcioletnia kobieta w czerni, z ...
Różne były koleje losu leśnych ludzi z Podkarpacia, którzy przez szereg lat prowadzili tu zaciekłe walki z Niemcami, Sowietami i nacjonalistami ukraińskimi, a później stawiali opór nowej komunistycznej władzy. Jedni zginęli na placu boju, drudzy zostali bestialsko zamordowani, inni jeszcze doświadczyli więziennej gehenny bądź padli ofiarą szykan i prześladowań. Nieprzebyte lasy ziemi podkarpackiej w czasach II wojny światowej, a potem w latach reżimu komunistycznego były prawdziwym matecznikiem niezłomnych bojowników o wolną Polskę walczących w oddziałach partyzanckich Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana” i Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”. Te odwiecznie szumiące bory stały się też niemymi świadkami losów Aleksandra Pityńskiego „...

Pages