Agnieszka Kowalczyk

W 1915 roku komendant Piłsudski powierzył mjr. Tadeuszowi Furgalskiemu „Wyrwie” dowództwo nad II batalionem 5. Pułku „Zuchowatych”. I nigdzie zapewne nie znalazłby dla nich lepszego batalionowego, bo był to „młody oficer, zgrabny i żywy, piękny jak panna, pewnie trochę rubaszny, co żołnierz tak lubi, z zawsze gotowym konceptem, ze słówkiem jak pieprz. Jak bić – to bić. Na bitwę sprężystym, tanecznym krokiem, jak w taniec prowadzi swój batalion, gdy czas wolniejszy – to do zabawy pierwszy. I nie wyleje za kołnierz. I mimo wysokiej szarży jest swój” – takim zapamiętał go towarzysz broni Karol Koźmiński. Wywodził się z Rzeszowa, gdzie jego ojciec prowadził kancelarię notarialną. Wcześnie osierocony przez rodziców wraz z młodszym bratem Teodorem...
Gdy nadszedł czas mierzenia się z groźnym, nieobliczalnym żywiołem historii, rozpoczynał się dla niej okres walki o świętą sprawę. Musiała znaleźć w sobie tyle siły, odwagi i wiary, by wystąpić w szeregach walczących z niemieckim najeźdźcą i ocalić tych, którym groziła zagłada. Gdy tylko znalazła się w Warszawie, Zofia Kossak od razu rzuciła się w wir działalności konspiracyjnej. Jeden z egzemplarzy „Krzyżowców” Zofii Kossak otrzymał od autorki jej współtowarzysz z polskiego  podziemia Władysław Bartoszewski i na zawsze zapamiętał treść dedykacji: „Gdy pisałam tę książkę, wydawało mi się, że czasów na większą miarę być nie może, tymczasem oto są, żyjemy w nich, bierzemy udział w największej krucjacie”. Zofia nie spodziewała się zapewne, że dane jej będzie po raz kolejny...
Wkraczając w dorosłość i rozpoczynając na wołyńskiej ziemi szczęśliwe życie młodej żony i matki, Zofia Kossak-Szczucka nie myślała wówczas, że wielka historia całkowicie je odmieni, że wyzwoli drzemiące w ludziach ciemne, zwierzęce instynkty, zmiecie z powierzchni ziemi jej ukochany dom, uczyni ją świadkiem makabrycznych scen i… że w końcu sprawi, iż wszystkie te przeżycia i bolesne doświadczenia przeleje na papier, tworząc debiutancką książkę „Pożoga” – literackie zwierciadło zagłady ziemiańskiego świata na Wołyniu.  W kośmińskim dworku na Lubelszczyźnie, 10 sierpnia 1889 r., o godzinie drugiej nad ranem przyszła na świat ta z Kossaków, której przeznaczeniem było zostać pisarką – autorka sagi „Dziedzictwo”, „Krzyżowców” i „...
Od sierpnia do października 1944 roku trafiło do Ravensbrück w sumie 12 tys. kobiet z Warszawy, spośród których co dziesiąta spodziewała się dziecka. Początkowo matkom pozwalano przebywać przy swoich maleństwach, ale nocą noworodki pozostawiano same sobie. Na początku doktor Treite zezwalał na podawanie kobietom szklanki mleka, jednak po kilku dniach zabronił i tego. Kobiety szybko traciły pokarm, a ich dzieci skazane zostały na śmierć głodową. To była jedna z najmroczniejszych tajemnic Ravensbrück. Maria Bielicka miała dziewiętnaście lat, gdy Niemcy w styczniu 1941 r. zabrali ją z mieszkania w środku nocy. Od momentu wybuchu wojny działała w konspiracji, rozprowadzając po Warszawie podziemną prasę. Po latach, jako 90-letnia staruszka,...
Ponury pochód kalekich postaci stanął przed kancelarią obozu. Czekając na główną dozorczynię, jedna z chorych powtarzała po cichu słowa protestu: „My, więźniarki polityczne, protestujemy kategorycznie przeciw dokonywaniu na naszych zdrowych ciałach operacji doświadczalnych…”. Z tym piekłem obozowej rzeczywistości przyszło się zmierzyć kobietom z Ravensbrück. Ravensbrück był nazistowskim obozem koncentracyjnym przeznaczonym wyłącznie dla kobiet. Leżał około 80 kilometrów na północ od Berlina, wzniesiony nad jeziorem, pośród lasów. Heinrich Himmler – twórca obozowego imperium III Rzeszy – lubił takie malownicze okolice i dbał, by w miejscach naturalnie pięknych, najlepiej na uboczu, zakładać swoje katownie. Ravensbrück otwarto cztery miesiące przed wybuchem...

Pages