Numer 4 (168)/2020

O ile trudno winić komunistyczne państwo ze stolicą w Pekinie za to, iż śmiertelny patogen pojawił się akurat u nich, o tyle Chiny ponoszą całkowitą odpowiedzialność za konsekwencje swoich kłamstw na temat COVID-19. A te można liczyć tysiącami straconych istnień ludzkich i miliardami euro. Cały demokratyczny świat płaci właśnie dramatycznie wysoką cenę za tolerowanie istnienia państw totalitarnych. Zaakceptowaliśmy komunistyczne Chiny, uznaliśmy, iż prowadzenie z nimi interesów nam się opłaca, i machnęliśmy ręką na wszystkie straszliwe informacje dotyczące realiów życia w tym terroryzującym swych obywateli kraju. Stwierdziliśmy, iż to nie nasz problem. Od kilku tygodni tragicznie przekonujemy się, że jednak jak najbardziej nasz. Gdyby nie kłamstwa władz w Pekinie, tej epidemii...
Jacek Liziniewicz
Gospodarka się rozrasta. Ingerujemy w przyrodę i zaczynamy mieć styczność z patogenami, z którymi kontaktu wcześniej nie mieliśmy. W ten sposób otwieramy im drzwi i tworzymy im pasy transmisyjne na cały świat – mówi Emilia Skirmuntt z Uniwersytetu w Oksfordzie, z którą rozmawiamy o wirusach, ich mutacjach i reakcjach świata. Wirusy istniały na ziemi na długo przed tym, jak pojawił się człowiek. Jak można scharakteryzować ich rolę? Po co one istnieją? Zaczęliśmy od pytania zahaczającego o filozofię. Jest ono dość trudne, bo równie dobrze moglibyśmy zapytać o sens istnienia każdego organizmu na świecie. Wirusy są pasożytami komórkowymi. Oczywiście pełnią również swoje funkcje. Z pewnością przyczyniają się do utrzymania równowagi w przyrodzie. Są wirusy, które ograniczają namnażanie...
Tomasz Łysiak
Włochy od miesięcy są krajem, na którym skupia się uwaga świata – to tutaj bowiem, w jednym z najbogatszych regionów, w Lombardii, w lutym 2020 roku doszło do pierwszego w świecie Zachodu wybuchu epidemii COVID-19, która w ciągu kilku tygodni nabrała wymiaru globalnej pandemii. Tak jak na początku tych wydarzeń, tak i teraz baczna obserwacja rozwoju spraw na Półwyspie Apenińskim ma szczególne znaczenie, gdyż umożliwia wyciągnięcie wniosków z walki, której we współczesnym świecie jeszcze nikt nie prowadził.  W Polsce dość często słyszymy o „scenariuszu włoskim” jako o swego rodzaju „ostrzeżeniu” czy też złym rozwoju wypadków, który może się dokonać, jeśli popełni się „włoskie błędy”. Tymczasem warto przyjrzeć się temu, jak de facto ów „scenariusz” wyglądał i o jakich błędach...
Ryszard Czarnecki
Drogi W., dawno nie pisałem, młyn w Brukseli i w Strasburgu, wiadomo: robota lubi głupiego. Wszystko tam i tu, w Polsce, dzieje się bardzo szybko, mija już piąty rok nowego rządu w Polsce i nowego prezydenta. Wiem, wiem, jesteś sceptyczny, zawsze byłeś, choć prawdę mówiąc, znam szereg polskich naukowców w Stanach, pracujących na amerykańskich uczelniach, jak Ty, którzy mocno ściskają kciuki za Dobrą Zmianę. Ale nie będziemy się kłócili politycznie, nikt nikogo nie przekona, nie w tym rzecz. Piszę do Ciebie, bo od dwóch tygodni jestem w Polsce, niemalże w „areszcie domowym”, który sam sobie wprowadziłem w związku z pandemią. Nagle się okazało, że mam czas na to, na co nie miałem od lat, czyli napisać parę słów do Ciebie. Żyjemy tak szybko, że nawet jak byłem w USA, nijak nie szło się z...
Dawid Wildstein
Przy odrobinie szczęścia Polska może stać się „zieloną wyspą” Unii, relatywnie mało dotkniętą epidemią koronawirusa. Tym razem naprawdę, a nie jak w pamiętnej propagandzie Tuska. Nadal jest to jednak szczęście w nieszczęściu. To, że reszta państw Unii przechodzi tę epidemię w sposób bardzo ciężki, zwłaszcza Włochy, odbije się także na nas. Istniejemy w systemie naczyń połączonych, więc tak potężny kryzys wpłynie na całość wspólnoty europejskiej – na jej gospodarkę, na przypływ ludzi i towarów. Wiele wskazuje jednak na to, że Polska może uniknąć najgorszego. Że epidemia u nas przybierze łagodniejszą formę.  Pytanie brzmi – skąd ta różnica? Jakie czynniki spowodowały, że większość państw Zachodniej Europy znalazła się w takim kryzysie, a Polska jak na razie nie? Czy jest to tylko...

Pages