Dom polski według Nakwaskiej

„Jest naturalne, że dotknąć mysz, żabę, węża, kreta lub pająka nogą prawie nie odzianą, jest nader przykrą rzeczą” – pisała Karolina z Potockich Nakwaska (1798–1875) w swoim zbiorze porad „Dwór wiejski”. „Nie podobna chodzić po ogrodzie, dziedzińcu, folwarku, w lekkich prunelowych trzewikach z cieniutkimi podeszwami. Sądzę, że te cienkie obuwia czynią zapewne Polki tak czułymi i bojaźliwymi na obrzydliwego”. Józef Ignacy Kraszewski we wspomnieniu o Karolinie z Potockich Nakwaskiej, autorce poradnika domowego „Dwór wiejski”, pełnego szlacheckiego animuszu, kreśli intrygującą postać. Barwną, wszechstronną, obdarzoną żywą inteligencją i ciekawością świata, a przy tym niesłychanie praktyczną i rezolutną we wszystkim, co dotyczy nie tylko gospodarstwa domowego, lecz także codziennego życia rodziny, w którym tak potrzebna jest wiedza i wyobraźnia, a przede wszystkim kultura i dobre obyczaje. Wykształcenie jej było wszechstronne – niemal „encyklopedyczne”, podkreśla Kraszewski – posługiwała się kilkoma językami, miała gruntowną wiedzę „o wszystkim, co z powołaniem kobiety, matki, żony, gospodyni, pani domu, jest związane, a przy tym smak dla sztuki i literatury wyrobiony”. No i znajomość świata wielką – ludzi w wielu krajach Europy, ich siedzib, zwyczajów, sposobu życia oraz rodzin polskich i ich losów, wyniesioną z niezliczonych przymusowych wędrówek po całym kontynencie.Jakiś ogień, rzeźwość, moc Są w tej pisarce – spontanicznie, z wdziękiem, ale
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze