Ewa Polak-Pałkiewicz

Tej niedzieli, 13 maja, trójka dzieci wybrała się na ustronne pastwisko usiane skałami i krzewami, zwane Cova da Iria. Nową zabawą miało być budowanie kamiennych zamków. Nie było wiatru i niebo było bezchmurne. Wtem nagły grzmot i silne światło jakby błyskawica przeszyły powietrze. Franciszek, Hiacynta i Lucja zaczęli uciekać po zboczu. I wtedy nad koroną małego skalnego dębu ujrzeli „najpiękniejszą Panią”. „Nie bójcie się” – usłyszały dziewczynki. „Nie zrobię wam nic złego”. „Skąd Pani jest?” – zapytała Łucja, drżąc z emocji. „Jestem z Nieba”. Wychowywali się na swobodzie. Rozbrykani, jak wszystkie wiejskie dzieci. Dwie dziewczynki i chłopiec. Wszyscy o dziwnie poważnych oczach – na fotografii z 1917 roku, gdy Hiacynta miała siedem lat, Franciszek dziewięć, a Łucja dziesięć. ...
„Jest naturalne, że dotknąć mysz, żabę, węża, kreta lub pająka nogą prawie nie odzianą, jest nader przykrą rzeczą” – pisała Karolina z Potockich Nakwaska (1798–1875) w swoim zbiorze porad „Dwór wiejski”. „Nie podobna chodzić po ogrodzie, dziedzińcu, folwarku, w lekkich prunelowych trzewikach z cieniutkimi podeszwami. Sądzę, że te cienkie obuwia czynią zapewne Polki tak czułymi i bojaźliwymi na obrzydliwego”. Józef Ignacy Kraszewski we wspomnieniu o Karolinie z Potockich Nakwaskiej, autorce poradnika domowego „Dwór wiejski”, pełnego szlacheckiego animuszu, kreśli intrygującą postać. Barwną, wszechstronną, obdarzoną żywą inteligencją i ciekawością świata, a przy tym niesłychanie praktyczną i rezolutną we wszystkim, co dotyczy nie tylko gospodarstwa domowego, lecz także codziennego życia...
Polskie kobiety, żony i matki, przedstawicielki „słabej” rzekomo płci potrafiły zawsze zadziwiać moralną i psychiczną siłą w obronie wiary i polskości. To nie truizm, że czerpały ją także, a może przede wszystkim, z wierności swym mężom i z ich wiernej miłości i szacunku.  Feministki lubią oskarżać Kościół o poniżanie kobiet i wielowiekowe podtrzymywanie dyskryminacji płci pięknej. W czasach, gdy historia znana jest słabo i powierzchownie, a popularyzowane są wszelkie możliwe mity historyczne, nie pamięta się, że tak naprawdę to dopiero chrześcijaństwo wydobyło kobiety ze stanu poniżenia. Wtrącał je i utrzymywał w nim w dawnych cywilizacjach męski despotyzm. Także nieograniczone prawo do oddalania żony czy praktykowanie sakralnego nierządu. Rzadko przypomina się, że faktyczne...
„Żeby być dobrym księdzem, trzeba dobrze jeść, dobrze spać i dużo się śmiać” – nieraz powtarzał o. Bernard Łubieński, redemptorysta. Sługa Boży, kandydat na ołtarze, żarliwy misjonarz, wykształcony i wyświęcony w Anglii. Był obdarzony poczuciem humoru właściwym ludziom duchowo wolnym. Był typem ascety, przez część życia z powodu paraliżu nóg przykutym do wózka inwalidzkiego, co jednak nie przeszkodziło mu w realizacji pasji życia. Było nią nawracanie ludzi, ukazywanie wspaniałości Boga. Ojciec Bernard Łubieński (1846–1933) sprowadził na powrót do Polski redemptorystów – po długiej przerwie spowodowanej wypędzeniem ich przez cesarza Austrii. Jego pradziad, generał Feliks Łubieński i minister sprawiedliwości Księstwa Warszawskiego, w 1808 roku...
12 grudnia 2019 roku, w dniu, w którym przypada wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe, francuski ruch Renaissance catholique zainicjował akcję modlitewno- -ekspiacyjną z powodu uroczystego wprowadzenia figurki inkaskiego bóstwa Pachamamy do Bazyliki św. Piotra. Zaznaczono, że to pierwsze zatwierdzone przez Kościół objawienie Maryjne (12 grudnia 1531 roku) „oddaje ducha dzisiejszego kryzysu ewangelizacji rdzennych mieszkańców Ameryki Łacińskiej i zamieszania, jakie powstało na skutek »akceptacji« pogańskiego bóstwa przez ostatni synod”. 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi Juan Diego na wzgórzu Tepeyac, gdzie wcześniej znajdowała się świątynia Tonantzin poświęcona tamtejszemu bóstwu Matce Ziemi – Coatlicue – czczonej jako bogini ziemi, życia i śmierci...

Pages