Ewa Polak-Pałkiewicz

„Gdyby Helenka nie była arystokratką, to byłaby prawdziwą artystką” – mówiła jej nauczycielka muzyki, jeszcze przed I wojną światową. „Tańczyć, śpiewać, grać, malować, pisać wiersze, deklamować…” – to było zawołanie jej lat dziecięcych. Tymczasem życie miało dla Heleny z Broel-Platerów Mycielskiej inny scenariusz. Nigdy jednak jej kodeks zasad życiowych nie uległ zmianie. Jak stoi w herbie rodu Platerów: Melior mors macula – Śmierć lepsza od skazy. Pewnego razu, a było to w cieple majowe popołudnie, bawiliśmy się z Haneczką na ganku, obok liczni goście siedzieli w fotelach ogrodowych ustawionych na gazonie, a wszyscy spoglądali z zachwytem na wspaniałą perspektywę pięknie utrzymanego ogrodu i parku, na rząd palm i drzewek...
Arystokrata, prawnik, filozof i artysta. Najświetniejsze domy Neapolu chciały go mieć jako gościa i przyjaciela. Mógł błyszczeć w wielkim świecie, stał się zakonnikiem, założycielem Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela i biskupem. Zdobył wielu ludzi dla Boga. I bardzo wiele wycierpiał. Jak wychowywać i kształcić chłopca, który jest dziedzicem wspaniałego nazwiska, pierworodnym synem rodziców, którzy starają się łączyć gorliwość chrześcijańską z dbałością o splendor rodziny, koneksje i interesy? Temu zadaniu musieli sprostać na przełomie XVII i XVIII wieku Anna z Cavalierich i Giuseppe de Liguori, zwani „kobietą z aksamitu” i „mężczyzną z żelaza”. Wszystkie ich decyzje i wybory śledziło czujnie...
Najlepszym, wypróbowanym i niezawodnym sprzymierzeńcem naszego państwa jest prawda. Ta o historii Polski. Jesteśmy krajem, gdzie jest ona szanowana jak na żadnym innym terytorium w czasach nam współczesnych. Istnieje u nas żywa pamięć przeszłości, pamięć utrwalona nie tylko w historii oficjalnej, lecz także w historii rodzinnej. Jest ona jednak również stale zagrożona, bo stanowi coś absolutnie nie na rękę naszym sąsiadom, Rosji i Niemcom. Przez wiele ostatnich lat pamięć ta była źle traktowana w naszym kraju. A jednak nie udało się jej zakopać głęboko pod ziemię. Przeszłość jest dla Polaków czymś ważnym, stale obecnym w ich umysłach. Nawet jeśli w nieistotnych szczegółach mogą się mylić, nawet jeżeli istnieje w naszym kraju...
„Człowiek może bardzo wiele zniszczyć, ale nie zmieni wiecznych wzgórz i potężnej rzeki” – pisała autorka „Krawca z Gloster” jeszcze jako osiemnastolatka w pamiętniku, późniejsza słynna hodowczyni owiec w Krainie Jezior. W 1903 roku angielska pisarka dla dzieci (ale czy rzeczywiście tylko dla nich?) i malarka Beatrix Potter (1866–1943), miłośniczka wsi angielskiej i znawczyni przyrody (wytrawna, choć tylko amatorka) napisała jedną ze swych najgłośniejszych opowiastek. Była osnuta na motywach bożonarodzeniowej lokalnej legendy, jej bohaterem był krawiec z miasteczka Gloster. „Jak dzień długi, dopóki starczało światła, szył i kroił, dopasowując kawałki atłasu, pomapadour i lystryny; w czasach krawca z Gloster tkaniny miały...
Matka Boża nigdy nie rzuca słów na wiatr. Wszystko, co zapowiada, spełnia się zawsze z największą dokładnością; wszystko ma też niewyobrażalnie wielkie znaczenie dla historii świata. Całej historii – nie jej wycinka. „Widzieć Dziewicę, która rodzi Dziecko, nie jest czymś bardziej niewiarygodnym, niż widzieć umarłego, który opuszcza swój grób” – powiedział ktoś w dyskusji na temat Niepokalanego Poczęcia. „Kto nie przyjmuje początku Ewangelii, nie może potem ocalić jej końca”. Vittorio Messori podkreśla, że pobożność maryjna jest zjawiskiem przenikającym do głębi historię narodów, do których dotarło przesłanie chrześcijańskie. Historia naszego kraju zaś uczy, że Polacy mieli rozwinięty ów dar przyjmowania za prawdę rzeczywistości po tysiąckroć przekraczającej ludzkie wyobrażenia,...

Pages