Ewa Polak-Pałkiewicz

„Jest naturalne, że dotknąć mysz, żabę, węża, kreta lub pająka nogą prawie nie odzianą, jest nader przykrą rzeczą” – pisała Karolina z Potockich Nakwaska (1798–1875) w swoim zbiorze porad „Dwór wiejski”. „Nie podobna chodzić po ogrodzie, dziedzińcu, folwarku, w lekkich prunelowych trzewikach z cieniutkimi podeszwami. Sądzę, że te cienkie obuwia czynią zapewne Polki tak czułymi i bojaźliwymi na obrzydliwego”. Józef Ignacy Kraszewski we wspomnieniu o Karolinie z Potockich Nakwaskiej, autorce poradnika domowego „Dwór wiejski”, pełnego szlacheckiego animuszu, kreśli intrygującą postać. Barwną, wszechstronną, obdarzoną żywą inteligencją i ciekawością świata, a przy tym niesłychanie praktyczną i rezolutną we wszystkim, co dotyczy nie tylko gospodarstwa domowego, lecz także codziennego życia...
Polskie kobiety, żony i matki, przedstawicielki „słabej” rzekomo płci potrafiły zawsze zadziwiać moralną i psychiczną siłą w obronie wiary i polskości. To nie truizm, że czerpały ją także, a może przede wszystkim, z wierności swym mężom i z ich wiernej miłości i szacunku.  Feministki lubią oskarżać Kościół o poniżanie kobiet i wielowiekowe podtrzymywanie dyskryminacji płci pięknej. W czasach, gdy historia znana jest słabo i powierzchownie, a popularyzowane są wszelkie możliwe mity historyczne, nie pamięta się, że tak naprawdę to dopiero chrześcijaństwo wydobyło kobiety ze stanu poniżenia. Wtrącał je i utrzymywał w nim w dawnych cywilizacjach męski despotyzm. Także nieograniczone prawo do oddalania żony czy praktykowanie sakralnego nierządu. Rzadko przypomina się, że faktyczne...
„Żeby być dobrym księdzem, trzeba dobrze jeść, dobrze spać i dużo się śmiać” – nieraz powtarzał o. Bernard Łubieński, redemptorysta. Sługa Boży, kandydat na ołtarze, żarliwy misjonarz, wykształcony i wyświęcony w Anglii. Był obdarzony poczuciem humoru właściwym ludziom duchowo wolnym. Był typem ascety, przez część życia z powodu paraliżu nóg przykutym do wózka inwalidzkiego, co jednak nie przeszkodziło mu w realizacji pasji życia. Było nią nawracanie ludzi, ukazywanie wspaniałości Boga. Ojciec Bernard Łubieński (1846–1933) sprowadził na powrót do Polski redemptorystów – po długiej przerwie spowodowanej wypędzeniem ich przez cesarza Austrii. Jego pradziad, generał Feliks Łubieński i minister sprawiedliwości Księstwa Warszawskiego, w 1808 roku...
12 grudnia 2019 roku, w dniu, w którym przypada wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe, francuski ruch Renaissance catholique zainicjował akcję modlitewno- -ekspiacyjną z powodu uroczystego wprowadzenia figurki inkaskiego bóstwa Pachamamy do Bazyliki św. Piotra. Zaznaczono, że to pierwsze zatwierdzone przez Kościół objawienie Maryjne (12 grudnia 1531 roku) „oddaje ducha dzisiejszego kryzysu ewangelizacji rdzennych mieszkańców Ameryki Łacińskiej i zamieszania, jakie powstało na skutek »akceptacji« pogańskiego bóstwa przez ostatni synod”. 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi Juan Diego na wzgórzu Tepeyac, gdzie wcześniej znajdowała się świątynia Tonantzin poświęcona tamtejszemu bóstwu Matce Ziemi – Coatlicue – czczonej jako bogini ziemi, życia i śmierci...
Solange Hertz, drobna kobieta o ujmującej powierzchowności, była jedną z największych w naszych czasach obrończyń rodziny. Zawsze w swoich tekstach wykazywała się żelazną konsekwencją: „Jeżeli żona – to matka; jeżeli matka – to żona” – to jej hasło. Rodzina jest potęgą, dopóki rodzice są wewnętrznie wolni – twierdziła amerykańska pisarka Solange Hertz. Rodzina bowiem jest obecnie jedynym miejscem, w którym „rzeczy warte zrobienia nadal są traktowane poważnie” – jak mawiał Chesterton. Dlatego matka może uszyć córce sukienkę, którą mogłaby kupić „w zalanym masową produkcją supermarkecie za ułamek kosztów i czasu, jakie musi poświęcić na jej wykonanie” – mówi Solange. Niepodzielni monarchowie, jakimi są w istocie rodzice, z natury rzeczy są także artystami, i uszyta w domu sukienka nie ma...

Pages