Wirus przegra z Polską?

Przy odrobinie szczęścia Polska może stać się „zieloną wyspą” Unii, relatywnie mało dotkniętą epidemią koronawirusa. Tym razem naprawdę, a nie jak w pamiętnej propagandzie Tuska. Nadal jest to jednak szczęście w nieszczęściu. To, że reszta państw Unii przechodzi tę epidemię w sposób bardzo ciężki, zwłaszcza Włochy, odbije się także na nas. Istniejemy w systemie naczyń połączonych, więc tak potężny kryzys wpłynie na całość wspólnoty europejskiej – na jej gospodarkę, na przypływ ludzi i towarów. Wiele wskazuje jednak na to, że Polska może uniknąć najgorszego. Że epidemia u nas przybierze łagodniejszą formę.  Pytanie brzmi – skąd ta różnica? Jakie czynniki spowodowały, że większość państw Zachodniej Europy znalazła się w takim kryzysie, a Polska jak na razie nie? Czy jest to tylko skutek odpowiednich decyzji rządzących i czasu ich podjęcia oraz ogólnej kondycji służby zdrowia? Wymienione powyżej przyczyny są bardzo istotne. Widać to chociażby po błędach, tragicznych w skutkach, które popełnił premier Wielkiej Brytanii, rezygnując z ostrych zakazów w początkowej fazie epidemii. Jednak równie ważnym elementem, koniecznym do zrozumienia, czemu sytuacja w Europie Zachodniej tak szybko wymknęła się spod kontroli, jest struktura tamtejszych społeczeństw, ich świadomość oraz rola państwa.Szara strefa wirusa Po pierwsze, i to chyba jest powód najważniejszy, społeczeństwa zachodnie, przykładając do Polski, są bez porównania bardziej niehomogeniczne.
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze