Nauczmy się korzystać z własnej siły

Przed 34 laty (sic!) przeprowadziłem wywiad z przedstawicielem antykomunistycznej opozycji, reprezentantem ówczesnego obozu niepodległościowego. Był nim Antoni Macierewicz. Rozmowa została opublikowana w podziemnym „Komunikacie NZS Uniwersytetu Wrocławskiego” – wydawanym przez zdelegalizowane przez władze PRL cztery lata wcześniej Niezależne Zrzeszenie Studentów (byłem jego przewodniczącym na tej uczelni oraz jednym z trzech członków działającego w podziemiu prezydium Komisji Krajowej NZS). Był to czas, gdy Uniwersytet we Wrocławiu nosił imię... Bolesława Bieruta. W moim przekonaniu nasza rozmowa z Antonim Macierewiczem pokazuje ciągłość myśli politycznej i ideowej szeroko rozumianego obozu patriotycznego.

Odbudowa szerokiej sfery społecznej aktywności jest niezbędną podstawą normalnego życia narodu, także wszelkiej działalności politycznej, i dobrze, jeśli przyszli politycy przejdą przez taką szkołę – mówił 34 lata temu Antoni Macierewicz w rozmowie z Aleksandrem Wołyńskim (Ryszardem Czarneckim).

Był Pan jednym z pierwszych, którzy zainicjowali pomoc dla robotników Ursusa i Radomia w 1976 roku. Jakie doświadczenie z tamtego i późniejszego – do Sierpnia – okresu mogą być przydatne dziś?
Tamten czas coraz bardziej osnuty jest heroiczną legendą Początków. Ja także wspominam tamte lata z pewną nostalgią, ale widzę też jasno swoją niedojrzałość. Myślę więc, że należy traktować je przede wszystkim jako przygotowanie do tego, co miało nastąpić później, nie zaś jako skarbiec utraconych wzorców. Tamto doświadczenie można opisywać wielorako. Na przykład tak: przez solidarność z prześladowanymi i pracę społeczną, w odróżnieniu od polityki. To dobra droga pod warunkiem, że nigdy nie zapomni się o solidarności, a zaangażowanie społecznikowskie jasno odróżni się od działań politycznych. Odbudowa szerokiej sfery społecznej aktywności jest niezbędną podstawą normalnego życia narodu, także wszelkiej działalności...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: