Czarnecko to widzę

Ryszard Czarnecki
Gdy ląduję na O’Hare w Chicago, tuż po opuszczeniu samolotu słyszę język polski: to pracownik lotniska wita mnie i innych pasażerów płynną polszczyzną. I to nie jakieś tam zdawkowe, wyuczone „dzień dobry”. Zaraz potem kolejny pracownik odbierający ode mnie deklarację finansową, widząc paszport z orzełkiem, zwraca się do mnie dobrym polskim i życzy udanego pobytu. Już po pół godziny Downtown pozdrawia mnie feerią świateł. To robi wrażenie. Budowali go także nasi rodacy. Nazajutrz pani Jola z Sosnowca pokazuje mi „Trójcowo”, czyli kościół pw. Świętej Trójcy, i dzielnice wokół niego, a także „Aniołowo” czy „Jackowo” – nazwa zawsze pochodzi od kościoła. Kiedyś Polacy stanowili tu zdecydowaną większość. Pierwszy duży exodus naszych stąd zaczął się w połowie lat 60. XX wieku wraz ze zmianą...
Ryszard Czarnecki
Mówiąc Wyspiańskim: „Chińczyki trzymają  się mocno” – także  w Afryce. Właśnie wróciłem z Kenii ze szczytu ONZ (szkoda o nim gadać). I oczywiście widziałem tam chińskie inwestycje, budowy z szyldami z chińskim alfabetem – cóż za transparencja, nie mają nic do ukrycia, są pewni siebie. Na przestrzeni ostatnich parunastu lat byłem w kilkunastu krajach Afryki i mogłem zaobserwować, że Państwo Środka wchodzi w Czarny Ląd (sorry za polityczną niepoprawność) jak w masło. Pekin nie pyta dyktatorów czy półdyktatorów o prawa człowieka, tylko inwestuje i handluje. Chociaż zamiast słowa „handluje” raczej należałoby powiedzieć: sprzedaje, podobnie jak na całym świecie. Jednak siła Chińskiej Republiki Ludowej nie polega głównie – choć także – na zróżnicowanej i generalnie taniej ofercie...
Ryszard Czarnecki
Brexit powoduje, że trawestując Boya-Żeleńskiego: „paraliż postępowy najrozsądniejsze trafia głowy”. Oto bowiem Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) w swoim najnowszym corocznym raporcie uznała, że po wyjściu Londynu z Unii „mogą powstać stosunki celne UE z Wielką Brytanią przypominające te z Kambodżą czy Mongolią”. Cóż, nawet nad wyraz zdroworozsądkowi (pomijając kwestię imigrantów) Niemcy zupełnie potracili głowy albo odlecieli w kosmos. Z drugiej strony niemiecka nerwowość ma pewien kontekst: oto bowiem firmy z RFN stały się ofiarami… wojny handlowej Chiny–USA. Aby bowiem niemieckie firmy mogły dowieść na przykład amerykańskim służbom celnym, że ich produkcja ma miejsce nad Renem, a nie nad Jangcy, muszą mieć tzw. świadectwo pochodzenia....
Ryszard Czarnecki
Po letnich igrzyskach olimpijskich na własnym terenie, w Londynie, ówczesny premier Jej Królewskiej Mości David Cameron spotkał się z brytyjskimi lekkoatletami, którzy zrobili u siebie furorę. Pogratulował, podziękował – norma. Ale największe owacje od sportowców dostał, gdy powiedział, że najważniejsze, iż zdobyli więcej medali... od Francuzów. W tej wypowiedzi zawiera się kwintesencja rywalizacji sportowej na szczeblu międzynarodowym: chodzi o to, aby „nasi” byli lepsi od „obcych”. Niezależnie od dyscypliny, szczebla rozgrywek i nawet poziomu sportowego. To jest „clou”. Kto tego nie rozumie – nic nie rozumie.  Sportowców zawsze wspierają kibice. Zarówno w rywalizacji wewnątrzpolskiej, klubowej, jak i tej, która mnie dziś zajmuje: między...
Ryszard Czarnecki
W stanie wojennym na różnych wrocławskich demonstracjach skandowaliśmy: „Wrocław–Warszawa: wspólna sprawa!”. A z kolei podczas pielgrzymki papieża Polaka i Mszy na gdańskiej Zaspie: „Gdańsk–Warszawa: wspólna sprawa!”. Te hasła po latach wracają niczym chichot historii. Co łączy bowiem na przykład władze Warszawy, Gdańska i Radomia? Pogarda dla historii i brak szacunku dla tych, którzy ginęli za Polskę. W stolicy Polski, stolicy Pomorza oraz w mieście protestów w 1976 roku rządzą prezydenci z PO – to ich wspólny mianownik. Czy dlatego przez długie lata nie można było w Warszawie postawić pomnika prezydenta Warszawy, potem RP, profesora Lecha Kaczyńskiego, a władze robiły wszystko, aby tę wielką postać wymazać z kart polskiej...

Pages