Olga Doleśniak-Harczuk

Olga Doleśniak-Harczuk
400, 500 tysięcy, a może nawet milion. Nie wiadomo, ile kobiet w Niemczech trudni się prostytucją. W niewiedzy żyją urzędnicy i ministerstwa. Przyjmuje się jednak, że nawet 90 proc. kobiet w sex-biznesie to cudzoziemki, głównie z Europy Wschodniej. – W Niemczech trudniej jest otworzyć budkę z frytkami niż dom publiczny – stwierdziła w 2016 roku była minister ds. rodziny Manuela Schwesig. A jak jest dziś? – To wstyd, że Niemcy stały się największym burdelem Europy – mówi „Nowemu Państwu” Marie Merklinger, kiedyś prostytutka, dziś aktywistka działająca na rzecz wprowadzenia w Niemczech prawa wzorowanego na rozwiązaniach obowiązujących w Szwecji. Wie pani, jakie to uczucie, patrzeć na te młode dziewczyny, w ...
Olga Doleśniak-Harczuk
Upadek Muru Berlińskiego w listopadzie 1989 roku i zjednoczenie, a raczej wtłoczenie terenów i ludności byłego NRD w krwiobieg bogatego, zachodniego brata w niecały rok później – to dwa filary mitu założycielskiego dzisiejszych Niemiec. Zdaniem tych, którzy z pewnym rozczarowaniem patrzą dziś na minione trzy dekady, oba wyżej wymienione filary były zbyt słabe, by unieść ciężar wieloletnich zaniedbań, wzajemnych pretensji Ossis i Wessis, niezrozumienia i dojmującego poczucia obcości we własnym państwie po stronie Niemców z landów wschodnich. Aż 57 procent z nich czuje się obywatelami drugiej kategorii. – Państwo niemieckie dla większości żyjących tu ludzi nie jest żadnym punktem orientacyjnym, niczym, z czym można się utożsamić...
Olga Doleśniak-Harczuk
Tygodnik „Spiegel” zadał pytanie, jak to możliwe, że 80 lat od zakończenia II wojny światowej Niemcy skłaniają się ku takiej ekstremie jak AfD. Zaproponowałem wtedy, by zmienić perspektywę i raczej zadać pytanie, jak dalece pewna część społeczeństwa nie zgadza się z kierunkiem politycznym obranym przez niemieckie elity. Poparcie dla AfD nie bierze się z powietrza – z Borisem Reitschusterem rozmawiają Olga Doleśniak-Harczuk i Antoni Opaliński (PR24). Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest uważana za partię prorosyjską, nie bez podstaw zresztą. Jednak to nie AfD zainicjowała budowę Nord Stream II, dokonał tego polityczny establishment Republiki Federalnej Niemiec. Jednych się stygmatyzuje za prorosyjskość, w przypadku innych temat pomija się milczeniem...
Olga Doleśniak-Harczuk
Jak zareagować, kiedy wujek Heiner w dyskusji o neonazistach atakujących ośrodki dla uchodźców, nagle zadaje pytanie o przyczyny bezkarności nie mniej agresywnych lewicowych bojówek? Jak to jak? Należy wujka upomnieć, że temat nie dotyczy lewicy, tylko prawicy, więc niech nie relatywizuje i nie odwraca kota ogonem. A jak Udo, nieznośny kolega z pracy, zaczyna się uskarżać na politykę imigracyjną państwa i w imieniu narodu niemieckiego żąda uszczelnienia granic? Trzeba kolegę poprosić, by wpierw zdefiniował pojęcie narodu. W końcu kto dał mu prawo do formułowania tak rasistowskich tez w imieniu ogółu.  Te i inne rady mają wesprzeć niemieckie społeczeństwo w walce z uprzedzeniami, rasizmem, ksenofobią i ...
Olga Doleśniak-Harczuk
Rumiana kobieta w ogrodniczkach pozuje na tle silosów. To przodowniczka pracy namalowana kilka miesięcy przed rozpadem NRD przez Jürgena Parche. Płótno zatytułowano „Mistrzyni hodowli cieląt”. W 1990 roku zarówno hodowla, jak i obraz przeszły pod zarząd powiernictwa prywatyzującego enerdowskie mienie. Łatwiej było jednak spieniężyć fabryki i budynki niż socrealistyczne sceny z życia ludu pracującego. Dziś to się zmienia. Socrealizm cieszy się wzięciem młodych Niemców. Hitler na koniu w futurystycznej zbroi, rysunek Huberta Lanzigera z 1933 roku nie podzieli losu dojarki i jej podobnych. Od 72 lat jest przetrzymywany w USA, w magazynie pod Waszyngtonem. I nie zapowiada się na zmiany. Pewne dzieła lubią ciszę.  Dyktatorski kicz...

Pages