Horyzonty Krzysztofa Pendereckiego

Często o nieżyjących artystach mówi się, że żyją po śmierci swoją twórczością. A twórczość Pendereckiego żyć będzie nie dość, że na całym świecie, to jeszcze przez kolejne wieki.  „Nawet tam, gdzie relacje polityczne są napięte i ma to wpływ na obecność polskiej kultury, muzyka Krzysztofa Pendereckiego przyciąga tłumy” – mówi Barbara Schabowska-Maszenda, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza.  Krzysztof Penderecki był kompozytorem o szerokich horyzontach. Tworzył muzykę symfoniczną, operową, sakralną i kameralistykę. Ale sławę zdobył też w Hollywood. Jego muzyka niejednokrotnie była wykorzystywana przez twórców filmowych. Utwory Pendereckiego znalazły się w takich produkcjach jak „Egzorcysta” Williama Friedkina, „Lśnienie” Stanleya Kubricka, „Dzikość serca” Davida Lyncha, „Ludzkie dzieci” Alfonso Cuaróna, „Katyń” Andrzeja Wajdy czy „Wyspa tajemnic” Martina Scorsese. Natomiast sam spis jego utworów scenicznych do oper, utworów na orkiestrę, orkiestrę smyczkową, dętą, zespół jazzowy, instrumenty solowe, muzyka kameralna i wokalna to minimum pięć stron maszynopisu. Andrzej Duda: wyznaczył całą epokę w kulturze światowej Jego kompozycje odbiły się szerokim echem na całym świecie. „Strofy” (Warszawska Jesień 1959), „Tren – Ofiarom Hiroszimy” (1961), „Psalmy Dawida”, „Pasja wg św. Łukasza”, „Polskie Requiem – Lacrimosa” skomponowana w hołdzie ofiarom Grudnia ’70. Ten ostatni utwór uznany został za jedną z najpiękniejszych kompozycji XX wieku.
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze