Miłość to śmierć, czyli „Halka” Trelińskiego

Mariusz Treliński wiele librett zamieniał m.in. na scenie Teatru Wielkiego Opery Narodowej w złoto. Przyszła pora na zmierzenie się z polską operą narodową. „Halka” nie jest najjaśniejszym puntem w karierze Trelińskiego. Raczej ugruntowuje pozycję reżysera jako jednego z najlepszych twórców operowych w Europie.

Choć „Umarłe miasto” przejaskrawiał pozami swoich roznegliżowanych tancerek, to jednak przede wszystkim hipnotyzował ciężarem dramatu bohaterów. „Madame Butterfly” ubrał w jeszcze większą delikatność, sprawiając, że jego interpretacja przejdzie do historii jako jedno z najjaśniejszych wystawień tego dzieła. „Ognistego Anioła” zdemonizował do granic wytrzymałości, tworząc przy tym toksyczną hybrydę kinowych efektów z operowym wyrafinowaniem. Za każdym razem Mariusza Trelińskiego cechuje precyzja zapierającej dech w piersiach realizacji. „Halką” zaskoczył. 
XIX-wieczna opera z muzyką Stanisława Moniuszki do libretta Włodzimierza Wolskiego to osadzona w konkretnym miejscu i czasie opera o góralach. Moniuszce w jego geniuszu wystarczyło wyobrażenie Tatr. Nigdy w nich nie był. W tym sensie muzyczne odtworzenie klimatu Podhala przez Moniuszkę było dużym eksperymentem. Podobnie jak pokazanie polskiego folkloru przez Mariusza Trelińskiego dziś. Dyrektor artystyczny TWON brawurowo rozprawił się z dziełem Moniuszki. Bez zawahania przeniósł bohaterów w klimat lat 70., pannom na weselnej zabawie założył białe kozaczki, a scenerię hotelu Kasprowy rękoma Słowaka Borisa Kudlička stworzył na wzór mrocznej pozytywki, której poszczególne części skrywają jakąś tajemnicę. 
I rytmicznie, bez chwili oddechu, przeprowadził publiczność przez tragiczne losy porzuconej dziewczyny. Halka zakochana w Januszu nie słucha przestróg zakochanego w niej Jontka. Ufa swojemu kochankowi, choć ten szykuje się do ożenku. Pod sercem nosi przecież jego dziecko. Jednak Janusz, choć trawiony wyrzutami sumienia, opuszcza kochającą go kobietę. Wkrótce porzuconą...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: