Krzysztof Karnkowski

Łukasz Orbitowski wydaje się być wszędzie, wszędzie czuć się w miarę dobrze i nie budzić u nikogo zbyt żywiołowych, złych emocji. Potwierdza to jego ostatnia, czasem uznawana za najdojrzalszą powieść, książka „Kult”. Słowo „wszędzie” w przypadku Orbitowskiego potraktować należy niemal dosłownie, jego medialna obecność bywa totalna niczym kulminacyjne sceny jego starszych książek. Bywa w TVN, prowadzi program w TVP Kultura, w Polskim Radiu 24 wraz z Piotrem Goćkiem opowiada o książkach. Czasem opublikuje coś w papierowej „Frondzie Lux”, zachowując wierność swoim metalowym (muzycznie) korzeniom, ozdabiając swoją stronę demonicznymi grafikami, zaś przedostatnią książkę – mottem z Alistaira Crowleya, jednego z bardziej znanych brytyjskich satanistów. Z tego pomieszania wychodzą jednak...
Jakiś czas temu na ekrany polskich kin wszedł nowy film koreańskiego reżysera Joon-ho Bonga „Parasite”. To, zgodnie z obietnicą zawartą w hasłach reklamowych, obraz szalony. Co nietypowe dla azjatyckich produkcji, a zarazem pocieszające – został doceniony w skali międzynarodowej, otrzymując Złotą Palmę w Cannes i mając sporą szansę na Oskara dla filmu nieanglojęzycznego. Już po seansach przedpremierowych i wrześniowym weekendzie otwarcia „Parasite” z wynikiem ponad 40 tys. widzów stał się najczęściej oglądanym przez polskich widzów filmem azjatyckim od czasu „Wejścia smoka”. W pierwszej dziesiątce polskiego box office utrzymał się jeszcze przez trzy tygodnie i nim z niej wypadł, doliczono się już trzykrotnie większej widowni. Został też wybrany na film otwarcia kolejnej edycji Warsaw...
„I, the Inquisitor” – pod taką nawą ma być gotowa w 2022 roku gra oparta na serii książek z „Cyklu inkwizytorskiego” Jacka Piekary. Czas oczekiwania warto więc skrócić sobie lekturą poszczególnych pozycji, a jest z czego wybierać. Bowiem Piekara dostarcza sumiennie kolejnych części przygód głównego bohatera – Mordimera Madderdina. Międzynarodowe sukcesy gry „Wiedźmin”, których ostatnim jak dotąd akcentem są prace Netfliksa nad serialem według prozy Andrzeja Sapkowskiego, zaostrzyły apetyty fanów na kolejne próby łączenia świata gier z polską – bogatą przecież w dobrych autorów i popularne tytuły – fantastyką. Dlatego też bardzo duże zainteresowanie wzbudziła zapowiedź stworzenia przez firmę The Dust gry rozgrywającej się w uniwersum „Cyklu...
W ostatnim czasie widzowie Netfliksa mogli obejrzeć trzeci sezon amerykańskiego serialu „Stranger Things” i drugi – niemieckiego „Dark”. Częste traktowanie tej drugiej produkcji jako dzieła mocno inspirowanego kultową już serią amerykańską – choć aprobowane nawet przez samych twórców „Dark” – to droga zdecydowanie na skróty. Choć zapewne pierwszy sezon „Stranger things” był inspiracją dla Niemców, ważniejsze wydają się wspólne korzenie obu serii, odniesienia do popkultury, do klimatu lat 80., a w drugiej serii „Dark” również lat 50. czy nawet 20. Jednak im dalej od popkulturowego fundamentu, tym więcej między oboma tytułami różnic. Każdy z nich to w pełni samodzielna opowieść, rozwijająca się w innym kierunku. Oba – choć z innych powodów – robią...
Współczesne kino katastroficzne opiera się często na schemacie, któremu sprzyja dodatkowo moda na ekologię. Naukowcy alarmują z powodu narastającego problemu, władze ignorują ostrzeżenia, wreszcie dochodzi do katastrofy. Ostatnim elementem jest wymuszona przez okoliczności zgoda i poświęcenie bohatera w imię ochrony świata lub przynajmniej jego kawałka. Miniserial HBO „Czarnobyl” wpisuje się w te zasady, jednak jest opowieścią inną, odrębną, nie dość bowiem, że oparty został na dramacie, który rzeczywiście się wydarzył, to jeszcze rozgrywa się w realiach sowieckich. Niektórzy chcą widzieć w „Czarnobylu” oskarżenie komunizmu, co – o czym za chwilę – wzięła do siebie nawet współczesna Rosja. Prawdy jest w tym dużo –  tyle, ile różnic między...

Pages