Krzysztof Karnkowski

Epidemie grypy trapią świat od lat, jednak można odnieść wrażenie, że najbardziej upodobały sobie Azję. Również teraz, gdy świat zmaga się z koronawirusem COVID-9, wszystko zaczęło się od Chin. Epidemie ptasiej i świńskiej grypy mocno dały się we znaki Koreańczykom, zwłaszcza w pierwszej dekadzie XXI wieku. Znalazło to odbicie w kinematografii. Co ciekawe, tak popularne dziś tamtejsze produkcje o zombie pełnymi garściami czerpią z ówczesnych, inspirowanych epidemiami grypy, filmów katastroficznych. Apogeum „grypowych” inspiracji koreańskich twórców przypada na lata 2012–2013, jednak pewien bardzo ważny dla tego nurtu obraz powstawać zaczął kilka lat wcześniej. Etiuda „Brave new world”, stanowiąca część tryptyku „Doomsday book”, początkowo nie miała szczęścia. Rozpoczęte w 2006 roku...
Historia opowiedziana w książce Darka Duszy „Zombie fest” streszcza się już w tytule – to prawdziwy horror rozgrywający się w fikcyjnej miejscowości Trupieszów, podczas typowego PRL-owskiego festiwalu rockowego. Zanim opowiemy o książce Darka Duszy „Zombie fest”, trzeba wspomnieć o tym, co było wcześniej. Od punk rocka do rock-and-rolla Na początku lat 80. Dusza założył nowatorski, jak na polskie realia, zespół Śmierć Kliniczna, w którym determinowanego przez samą nazwę kapeli punka muzycy mieszali z reggae, a nawet jazzem. Śmierć wydała dwa single. Na pierwszym znalazł się jedyny utwór kapeli, który zdołał przebić się do mediów, „Nienormalny świat”. Chyba najbardziej znany kawałek, „Edukacja kopulacja” zdołał ukazać się na małej płytce, lecz w...
Łukasz Orbitowski wydaje się być wszędzie, wszędzie czuć się w miarę dobrze i nie budzić u nikogo zbyt żywiołowych, złych emocji. Potwierdza to jego ostatnia, czasem uznawana za najdojrzalszą powieść, książka „Kult”. Słowo „wszędzie” w przypadku Orbitowskiego potraktować należy niemal dosłownie, jego medialna obecność bywa totalna niczym kulminacyjne sceny jego starszych książek. Bywa w TVN, prowadzi program w TVP Kultura, w Polskim Radiu 24 wraz z Piotrem Goćkiem opowiada o książkach. Czasem opublikuje coś w papierowej „Frondzie Lux”, zachowując wierność swoim metalowym (muzycznie) korzeniom, ozdabiając swoją stronę demonicznymi grafikami, zaś przedostatnią książkę – mottem z Alistaira Crowleya, jednego z bardziej znanych brytyjskich satanistów. Z tego pomieszania wychodzą jednak...
Jakiś czas temu na ekrany polskich kin wszedł nowy film koreańskiego reżysera Joon-ho Bonga „Parasite”. To, zgodnie z obietnicą zawartą w hasłach reklamowych, obraz szalony. Co nietypowe dla azjatyckich produkcji, a zarazem pocieszające – został doceniony w skali międzynarodowej, otrzymując Złotą Palmę w Cannes i mając sporą szansę na Oskara dla filmu nieanglojęzycznego. Już po seansach przedpremierowych i wrześniowym weekendzie otwarcia „Parasite” z wynikiem ponad 40 tys. widzów stał się najczęściej oglądanym przez polskich widzów filmem azjatyckim od czasu „Wejścia smoka”. W pierwszej dziesiątce polskiego box office utrzymał się jeszcze przez trzy tygodnie i nim z niej wypadł, doliczono się już trzykrotnie większej widowni. Został też wybrany na film otwarcia kolejnej edycji Warsaw...
„I, the Inquisitor” – pod taką nawą ma być gotowa w 2022 roku gra oparta na serii książek z „Cyklu inkwizytorskiego” Jacka Piekary. Czas oczekiwania warto więc skrócić sobie lekturą poszczególnych pozycji, a jest z czego wybierać. Bowiem Piekara dostarcza sumiennie kolejnych części przygód głównego bohatera – Mordimera Madderdina. Międzynarodowe sukcesy gry „Wiedźmin”, których ostatnim jak dotąd akcentem są prace Netfliksa nad serialem według prozy Andrzeja Sapkowskiego, zaostrzyły apetyty fanów na kolejne próby łączenia świata gier z polską – bogatą przecież w dobrych autorów i popularne tytuły – fantastyką. Dlatego też bardzo duże zainteresowanie wzbudziła zapowiedź stworzenia przez firmę The Dust gry rozgrywającej się w uniwersum „Cyklu...

Pages