Pekin boi się odpowiedzialności za pandemię

Zaraz po tym, jak Chiny ogłosiły, iż uporały się z epidemią COVID-19, rozpoczęły wojnę dezinformacyjną, która ma odwrócić naszą uwagę od tego, że to właśnie Pekin jest odpowiedzialny za rozprzestrzenienie się pandemii na cały świat. Sygnałem dla świata, że Chiny poradziły sobie z epidemią COVID-19, miała być wizyta prezydenta Xi Jinpinga w epicentrum zakażeń w mieście Wuhan 10 marca tego roku. Tuż przed nią zlikwidowano 14 szpitali polowych, wysyłając w ten sposób informację, że pacjenci wyzdrowieli i nie ma potrzeby utrzymywać takich jednostek. Dodatkowo Pekin podtrzymywał, że liczba zakażonych jest teraz minimalna, a przypadków lokalnych zarażeń już nie ma.O czym oficjalnie się nie mówi Nie była to jednak prawda. W wypowiedzi dla japońskiej agencji Kyodo jeden z lekarzy z Wuhan, którego nazwiska nie ujawniono, stwierdził, że z powodu wizyty prezydenta Xi Jinpinga w mieście zaczęto fałszować dane. „Niektórzy pacjenci wykazujący objawy zakażenia zostali w tym okresie przedwcześnie zwolnieni z kwarantanny, a część testów na koronawirusa zawieszono” – powiedział lekarz. Duże grupy pacjentów ze zlikwidowanych szpitali polowych przeniesiono do 300 mniejszych tzw. stacji przekaźnikowych. Jednocześnie chińscy internauci cały czas umieszczają w internecie filmiki pokazujące, że regularne szpitale są do tego stopnia obłożone zakażonymi wirusem COVID-19, iż nie przyjmują innych pacjentów. Na jednym z materiałów z połowy marca mężczyzna, który przybył
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze