Marek Kalinowski

Kto pamięta niezwykłe, akustyczne koncerty Erica Claptona i Nirvany? Gwiazda polskiej sceny alternatywnej Monika Brodka dołączyła do grona największych, wydając najnowszą płytę w serii MTV Unplugged. Pomysł, na który wpadła amerykańska stacja MTV pod koniec lat 80., był zarazem prosty i genialny. Polegał na nagraniu serii akustycznych, kameralnych koncertów, w których wzięły udział największe gwiazdy sceny poprockowej. Przedsięwzięcie spotkało się z ogromnym zainteresowaniem fanów, a albumy z serii rozchodziły się w wielomilionowych nakładach. Koncerty MTV Unplugged swoją świetność i prestiż mają już jednak dawno za sobą. Te, które przeszły do historii i które warto zapamiętać, w większości odbyły się w latach 90., jak choćby...
Zamiast elektroniki i mocnych dźwięków gitar – waltorie, klarnet i viola da gamba. Monika Borzym wraz z Nikolą Kołodziejczykiem prezentują własne, jazzowe wersje utworów zespołu legendy – Radiohead. Płyta „Radiohedonistycznie” stanowi podwójny prezent. Po pierwsze, jest podarkiem urodzinowym, jaki sprawiła sobie sama autorka, nagrywając koncert z utworami ukochanego od dzieciństwa brytyjskiego zespołu Radiohead. Po drugie, jest to upominek dla ogromnej rzeszy fanów zarówno twórczości Thoma Yorke’a, jak i wokalnego talentu Moniki Borzym. Nie jest łatwo zmierzyć się z zespołem legendą. Radiohead dla pokolenia dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków jest bowiem jednym z ważniejszych doświadczeń muzycznych. Wraz z ich kolejnymi płytami...
Pablopavo z Ludzikami na najnowszej płycie „Marginal” próbują odpowiedzieć na pytanie, kim jest współczesny Karwowski. Mimo tanecznych rytmów i chwytliwych melodii bilans czterdziestolatka wcale nie nastraja do tańca. „Nie umiem śpiewać jak Johnny Cash” – ostrzegał Pablopavo przed laty na dancingowej płycie „Polor”. I trudno się z nim nie zgodzić, bo jego muzyka od początku bardziej polegała na budowaniu klimatu i dających do myślenia tekstach niż urzekającym wokalu. Na dancingu na szczęście się nie zatrzymał, a kolejne płyty odkrywają nowe muzyczne przestrzenie. Album „Ladinola” budowały dźwięki lat 60. i latynoskie inspiracje, najnowszy krążek „Marginal” zanurzony jest z kolei w dyskotekowych klimatach lat 70. Smyczki rodem z Boney M...
Marcin Wasilewski Trio to jeden z naszych najlepszych muzycznych hitów eksportowych. Obok Macieja Obary są jedynym polskim zespołem, który nagrywa dla prestiżowej wytwórni ECM. O ich obecność zabiegają festiwale jazzowe z całego świata. W jaki sposób  na koncertach czarują wielotysięczną publiczność, możemy się przekonać na najnowszym albumie „Live”. Poznali się w koszalińskim liceum. Od 1993 roku grają w tym samym składzie: Marcin Wasilewski (fortepian), Sławomir Kurkiewicz (kontrabas) i Michał Miśkiewicz (perkusja). Jeszcze jako Simple Acoustic Trio nagrali płytę z kompozycjami Krzysztofa Komedy, która przyniosła spore uznanie publiczności i krytyki. Najważniejsze jednak, że zwróciła również uwagę gwiazdy polskiego jazzu Tomasza Stańki. Szukał wówczas zespołu do realizacji...
Wciągające solówki, niezwykłe kompozycje, chór i orkiestra – Kamasi Washington nie przebiera w środkach. Drugim albumem „Heaven and Earth” zachwyci publiczność, która z jazzem nie miała dotąd nic wspólnego. Wydany trzy lata temu album „Epic” amerykańskiego saksofonisty Kamasiego Washingtona był w świecie muzycznym prawdziwym trzęsieniem ziemi. Trzy płyty, blisko trzy godziny muzyki nagranej przez podstawowy skład, chór i orkiestrę od pierwszych minut robiły ogromne wrażenie. Tradycyjni odbiorcy muzyki jazzowej przecierali zaś oczy ze zdumienia. Dla nich Washington był  raczej nieznaną postacią, a na reputację i wysokie oceny, które otrzymał za „Epic”, pracuje się przecież latami. O ile jednak dla koneserów jazzu Washington mógł być „...

Pages