Marek Kalinowski

„Primal Forms” to już czwarta płyta wybitnego klarnecisty Wacława Zimpla wydana tylko w tym roku. Album zasługuje jednak na szczególną uwagę, bo w duecie z brytyjskim producentem Samem Shackletonem, Zimpel łączy wielość zaiteresowań – od jazzowych improwizacji po muzykę etniczną i elektronikę. Dla niektórych artystów czas pandemii okazuje się najbardziej twórczym momentem w dotychczasowej karierze. Wydawanie kolejnych płyt z dwumiesięcznymi przerwami to – przyznają Państwo – wynik dość imponujący. Mówimy jednak o muzyku, który od lat narzucił sobie dość intensywne tempo pracy, a samo wyliczenie projektów, w które był zaangażowany, zajęłoby kilka akapitów. Wacław Zimpel jest jednym z naszych najwybitniejszych klarnecistów. Wykształcony klasycznie w poznańskiej Akademii Muzycznej,...
Wszystko już było – zdaje się mówić Bob Dylan na swoim najnowszym, długo wyczekiwanym albumie. Nie daje gotowych recept, za to obficie grzebie w przeszłości.  Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że „Rough and Rowdy Ways” to jedna z najbardziej oczekiwanych, a zarazem niespodziewanych płyt ostatnich miesięcy. Minęło osiem lat od w pełni autorskiego albumu Boba Dylana oraz sześć od przyznania mu Literackiej Nagrody Nobla, po której laureat nagle wycofał się z życia publicznego. Wydany po drodze zestaw amerykańskich klasyków bardziej irytował niż zachwycał, a fani Dylana pocieszenie mogli jedynie odnaleźć w kolejnych seriach podrzucanych bootlegów – nieznanych zapisów koncertów czy niewydanych wcześniej fragmentów sesji. Być może to właśnie wygłodniały entuzjazm krytyków i słuchaczy...
Nasz znakomity tenor Piotr Beczała powraca z solowym albumem, wcielając się w role bohaterów werystycznych – Turiddu, Cania i Kalafa. Przeboje Pucciniego dostarczą też wielu emocji nie tylko miłośnikom opery. Kalendarz Piotra Beczały od dawna zapełniony był na kilka lat do przodu. Jego właściciel był w nieustannej podróży między występami w Nowym Jorku, Londynie czy Zurychu, znajdując również czas na nagrania kolejnych operowych arcydzieł. Premiera najnowszej płyty polskiego tenora przypada jednak na czas zupełnie wyjątkowy, bo za sprawą pandemii gmachy oper wiąż pozostają zamknięte, a planowane od miesięcy spektakle kolejno wypadają z repertuaru. To zapewne pierwszy tak długi urlop artysty od ponad dwudziestu lat. Zamiast pracy nad „Cyganerią”, której premiera miała się odbyć w...
Motyw losu V Symfonii Beethovena po raz kolejny puka do naszych drzwi, i to w czasie zupełnie niezwykłym. Mimo sprzyjających, pandemicznych okoliczności, tym razem nie wywołuje jednak grozy, choć – jak każde z nagrań ekscentrycznego dyrygenta Teodora Currentzisa i jego permskiej orkiestry – nikogo nie pozostawi też obojętnym. U części wzbudza zachwyt, u innych irytację – rzadko który z dyrygentów wywołuje aż tak silne, a zarazem skrajne emocje. Teodor Currentzis wychodzi przed orkiestrą w czarnym podkoszulku, obcisłych dżinsach i glanach. Trudno odmówić mu charyzmy, w trakcie utworów unosi się i tańczy, a orkiestra wychwytuje najdrobniejszy gest i spojrzenie. Jest geniuszem, a jednocześnie czarodziejem. Choć urodził się w Grecji, na ojczyznę wybrał Rosję. W Petersburgu ukończył...
To on skomponował „Żółte kalendarze” i „Domek bez adresu”, napisał muzykę do filmów Wajdy i Żuławskiego, a także wymyślił… Franka Kimono. Andrzej Korzyński w marcu skończył 80 lat, a przy okazji okrągłych urodzin kompozytora GAD Records przygotowało album z retrospektywą jego muzyki filmowej. Taneczne, funkowo-rockowe dźwięki z czołówki „Człowieka z marmuru”, przebojowy temat z filmu „Wielki Szu”, a także muzyka z serialu „Tulipan” – to zaledwie część skarbów, które znajdziemy na długo oczekiwanej płycie z muzyką filmową Andrzeja Korzyńskiego, kompozytora odpowiedzialnego za oprawę dźwiękową ponad 150 polskich filmów! Choć trudno na jednym krążku ukazać bogactwo jego twórczości, to obok utrwalonych w pamięci melodii poznamy także dźwiękowe eksperymenty do filmów Andrzeja Żuławskiego....

Pages