Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

The Rolling Stones i eliksir młodości

Dodano: 23/11/2023 - Numer 208 (12/2023)

Mick Jagger i Keith Richards w roku 80. urodzin nagrali jedną z najlepszych płyt w swojej karierze. Choć z zapałem sięgają po nowe technologie, by nieco oszukać metrykę, to robią to zupełnie niepotrzebnie. Charyzmą i pomysłem na przebój jest im w stanie dorównać naprawdę niewielu.

Trudno w to uwierzyć, że po tylu latach losy dwóch największych zespołów XX wieku znowu się przecinają. Premiera długo wyczekiwanej płyty The Rolling Stones „Hackney Diamonds” zbiegła się z wydaniem ostatniej piosenki The Beatles „Now and Then”. W obydwu projektach niemałą rolę odegrała najnowsza, cyfrowa technologia, która z wiekowych Stonesów czyni dwudziestolatków, a w przypadku The Beatles pozwala połączyć zostawione przez Lennona nagranie z muzyką żyjących kolegów. 

Wystarczy jednak obejrzeć jeden z ostatnich wywiadów Keitha Richardsa, na których pojawia się razem z gitarą, by zrozumieć, że Stonesi nagraliby nie mniej udaną płytę bez żadnych technicznych „pomagajek”, i to wyłącznie na akustycznym sprzęcie. Taka płyta z pewnością byłaby inna, na pewno bardziej autentyczna. Wybrali, na swój sposób dość konsekwentnie, zupełnie inną drogę – wiecznej młodości. Trzeba to uszanować, choć tli się nadzieja, że albumem „Hackney Diamonds” nie zamykają jeszcze kariery.

Powodów do radości jest jednak znacznie więcej niż do narzekania. Otwierający piosenkę „Angry” riff sprawia, że znowu czujemy elektryzujące ciarki na plecach. Ich niepowtarzalny styl jest

     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze