Agnieszka Kowalczyk

Od sierpnia do października 1944 roku trafiło do Ravensbrück w sumie 12 tys. kobiet z Warszawy, spośród których co dziesiąta spodziewała się dziecka. Początkowo matkom pozwalano przebywać przy swoich maleństwach, ale nocą noworodki pozostawiano same sobie. Na początku doktor Treite zezwalał na podawanie kobietom szklanki mleka, jednak po kilku dniach zabronił i tego. Kobiety szybko traciły pokarm, a ich dzieci skazane zostały na śmierć głodową. To była jedna z najmroczniejszych tajemnic Ravensbrück. Maria Bielicka miała dziewiętnaście lat, gdy Niemcy w styczniu 1941 r. zabrali ją z mieszkania w środku nocy. Od momentu wybuchu wojny działała w konspiracji, rozprowadzając po Warszawie podziemną prasę. Po latach, jako 90-letnia staruszka,...
Ponury pochód kalekich postaci stanął przed kancelarią obozu. Czekając na główną dozorczynię, jedna z chorych powtarzała po cichu słowa protestu: „My, więźniarki polityczne, protestujemy kategorycznie przeciw dokonywaniu na naszych zdrowych ciałach operacji doświadczalnych…”. Z tym piekłem obozowej rzeczywistości przyszło się zmierzyć kobietom z Ravensbrück. Ravensbrück był nazistowskim obozem koncentracyjnym przeznaczonym wyłącznie dla kobiet. Leżał około 80 kilometrów na północ od Berlina, wzniesiony nad jeziorem, pośród lasów. Heinrich Himmler – twórca obozowego imperium III Rzeszy – lubił takie malownicze okolice i dbał, by w miejscach naturalnie pięknych, najlepiej na uboczu, zakładać swoje katownie. Ravensbrück otwarto cztery miesiące przed wybuchem...
„Będzie w sacro sanctum, gdzie królowie ducha polskiego, tam gdzie Mickiewicz, Chopin, Słowacki […], bo [...] to symbol energii narodu, mocy wobec katów i gnębicieli. […] Jest »buntowszczykiem« pięści wprawdzie bezbronnej, ale potężnej”. Tak Wojciech Kossak mówił o Arturze Grottgerze. Był twórcą na wskroś narodowym, spadkobiercą wielkich romantycznych tradycji patriotycznych, genialnym wyrazicielem potęgi polskiego ducha i martyrologii swojego pokolenia, był też miłośnikiem koni i ojczystej historii, młodym adeptem malarstwa, który, zgłębiając jego arkana w Krakowie i Wiedniu, cierpiał nędzę i głód, ale karmił się sztuką i sztukę tworzył, a nieuleczalnie chory na gruźlicę zmarł w wieku 30 lat w pełni swego artystycznego...
Mówiąc o czasach stalinowskiego terroru w Rosji Sowieckiej, zwykle wymienia się miliony ofiar ówczesnego systemu represji, rzadziej pamięta się natomiast o tym, że kolejne miliony to ich bliscy i krewni, których życie zmieniło się w koszmar. Związani bowiem w jakikolwiek sposób z prześladowanymi, sami stali się napiętnowani, uznani za wrogów ludu. Celem stalinowskiego reżimu było zawładnięcie zarówno całymi masami społecznymi, jak i życiem pojedynczego człowieka. Aby uczynić go  bezwolnym narzędziem w ręku władzy, państwo wywierało silny wpływ na cały obszar jego świadomości, postaw i zachowań, dążąc do stworzenia człowieka systemu sowieckiego, który nie byłby w stanie myśleć inaczej niż nakazywała oficjalna linia...
Po przeszło 160 latach znów trafiają w ręce czytelników „Wspomnienia z Syberii” Ewy Felińskiej, matki przyszłego świętego Zygmunta Szczęsnego. Oglądamy w nich daleką Północ oczami kobiety niezwykle wrażliwej, chłonącej każdy szczegół nieznanej sobie rzeczywistości, a do tego odważnie mierzącej się z przeciwnościami losu, z rozpaczą, lękiem, tęsknotą… Ewa Felińska to szlachcianka rodem z Litwy, autorka powieści obyczajowych i pamiętników, wreszcie pierwsza na ziemiach polskich samodzielna działaczka niepodległościowa i konspiratorka, która za udział w spisku Szymona Konarskiego została zesłana na Sybir. Swój dramat rozłąki z ojczystą ziemią i najdroższą na świecie gromadką dzieci, swą drogę na Północ, a potem pobyt na...

Pages