Numer 2 (155)/2019

Skoro przed laty choćby z Urbana uczyniono eksperta recenzującego polskie życie publiczne, mogącego swobodnie zabierać głos w debacie medialnej, to nie ma się czemu dziwić, że sfera publiczna dziś wygląda tak, jak wygląda. Kto robił wywiady z tym siewcą sowieckiej pogardy, niech teraz bije się w piersi, bo to między innymi przez takie „rozmowy” barbarzyńcy zostali w III Rzeczypospolitej awansowani do poziomu równoprawnych uczestników życia publicznego. Na początek fakty. Dramatyczny w skutkach atak na urzędującego prezydenta Gdańska był dziełem kryminalisty, który dopiero co skończył odbywanie kary za cztery napady na banki z bronią w ręku. U mężczyzny stwierdzono także ciężkie zaburzenia psychiczne, był agresywny i poddawany terapii...
Piotr Lisiewicz
Czy w Polsce są zdrajcy, komuniści albo złodzieje? Już samo zadanie tego pytania w czasach walki z hejtem brzmi dla wielu jak nieprzyjemny zgrzyt. Ale polskie państwo uważa oficjalnie i urzędowo, że istnieją, skoro zakazuje uprawiania wszystkich trzech wymienionych procederów. I w czasie ofensywy ideologii walki z hejtem to osoby trudniące się nimi są najszczęśliwsze na świecie, bo nikt nie może nazwać ich po imieniu. Ale indeks słów dziś zakazanych jest znacznie dłuższy. Poniżej krótki słowniczek wyrazów i tematów, których nie mogą używać oraz podejmować osoby pragnące uniknąć podejrzeń o hejt. 1. ZDRADA W historii III RP mieliśmy niewątpliwie do czynienia z politykami, których działanie wyczerpywało znamiona zdrady narodowej,...
Dorota Kania
Po zabójstwie Pawła Adamowicza liberalno-lewicowe media oraz politycy opozycji zaczęli oskarżać prawicę o atmosferę nienawiści, która doprowadziła do tragedii. To nie pierwszy raz, kiedy dramat jest wykorzystywany do walki politycznej w jednym celu: odsunięcia konserwatystów od władzy. Rok 2005. Głównym strategiem Donalda Tuska jest Natalia de Barbaro, absolwentka psychologii i socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, która wcześniej była doradcą w sztabach Tadeusza Mazowieckiego i Jana Marii Rokity. Specjalizuje się m.in. w szkoleniach z komunikacji i przywództwa. Według nieoficjalnych informacji to właśnie ona była pomysłodawcą grania na konflikt wykorzystywania emocji, które miały doprowadzić Donalda Tuska do zwycięstwa w wyborach...
Grzegorz Wierzchołowski
Tuż po śmiertelnym ataku na Pawła Adamowicza prominentni politycy opozycji oraz niektórzy dziennikarze rozpoczęli narrację o „mordzie politycznym”. Niektórzy zestawiali wręcz Stefana W., zabójcę z Gdańska, z Ryszardem Cybą, który w 2010 roku zamordował w Łodzi działacza PiS Marka Rosiaka. Doszukiwanie się podobieństw między tymi dwoma zbrodniami wydaje się jednak całkowicie bezpodstawne. Motywacja Stefana W. „Halo! Halo! Nazywam się Stefan W(...). Siedziałem niewinny w więzieniu. Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz” – wykrzyczał ze sceny Stefan W. zaraz po trzykrotnym ugodzeniu nożem prezydenta Gdańska. Morderca, któremu część opozycji – na podstawie tych właśnie słów – przypisuje...
Ryszard Czarnecki
W Polsce toczy się bardzo upolityczniona dyskusja o tym, jak bardzo polityczny był zamach na prezydenta Gdańska śp. Pawła Adamowicza. Intencje głównych uczestników tej debaty − zarówno polityków opozycji, jak i mediów („GW”, TVN, portal naTemat, ale też „Puls Biznesu”) są jasne: winą za „polityczny” zamach obarczyć rządzącą w Polsce formację. Nie będę w tych rozważaniach skupiał się na przypominaniu faktów, że zarzuty prokuratorskie prezydent Gdańska otrzymał za rządów PO i PSL, że w tamtym czasie Platforma Obywatelska zawiesiła jego członkostwo w partii, a w ostatniej kampanii wyborczej był brutalnie atakowany przez polityków opozycyjnych (lider Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer pisała o nim jako o „polityku całkowicie...

Pages