Jak przekonać nieprzekonanego

Media i sztaby partii politycznych zalewane są przez specjalistów od PR, socjologów, marketingowców doradzających, jak łatwo pozyskać nowych klientów albo nowych wyborców. Te działania są lewarowane prymitywnymi sztuczkami wyniesionymi jeszcze z czasów komunizmu i wiarą w magię socjotechnik. Odbiorcy przekazu coraz mocniej uodparniają się na kolejne triki. Działają one na nasz system poznawczy jak nowe antybiotyki na istniejące już szczepy bakterii, czyli coraz słabiej. Większość specjalistów od propagandy zapomina, a ich klienci po prostu nie wiedzą, że zamiast prób manipulacji lepiej stosować odbiorcom wiarygodny przekaz. Dlaczego? Bo wiara w magiczną siłę mediów jest złudna, szczególnie w systemie silnej konkurencji. Człowieka można zmanipulować, ale zwykle na bardzo krótko i przy kolejnych takich sytuacjach uodparnia się na przekaz. Lepiej więc starać się dostarczyć mu rzetelną informację, szczególnie tę, którą pomijają inni. Jakie są cechy dobrego przekazu? Po pierwsze, twórca przekazu powinien sam w niego wierzyć, a w każdym razie odbiorcy musi towarzyszyć takie przekonanie. Czyli przekaz musi wykonać albo człowiek wiarygodny, albo mistrz manipulacji. Pomijam etyczną ocenę tych dwóch postaw, bo jest ona oczywista. Po drugie, przekaz musi być przyswajalny dla odbiorcy. Jeżeli więc chcemy do niego przekonać osobę o mocno odmiennych poglądach, nie tylko nie możemy jej obrażać, lecz wręcz trzeba ją docenić. Inaczej brzmi zdanie: „Jesteś niezwykle mądry,
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze