Omulew – jezioro bohaterów i zdrajców

Żołnierze mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” operujący latem i wczesną wiosną 1946 roku na Mazurach bardzo polubili tę krainę. Mazury przypominały im rodzinną Wileńszczyznę, gdzie też nie brakowało jezior i lasów. Szczególnie bliskim im miejscem były okolice jeziora Omulew w gminie Nidzica. Tutaj czuli się bezpiecznie, pozwalali sobie na kwaterowanie przez dłuższy czas.

W puszczańskich wioskach mieszkało jeszcze niewielu polskich osadników, widać jednak choćby z zachowanych ubeckich dokumentów, że dla nich żołnierze mjr. „Łupaszki” byli „prawdziwym” Wojskiem Polskim, reprezentującym majestat II Rzeczypospolitej. Wśród nowych osadników na Mazurach nie brakowało byłych żołnierzy AK, którzy szukali na tzw. ziemiach odzyskanych azylu, próbowali uniknąć aresztowania przez UB czy NKWD.

Ulubione miejsce komunistycznych zbrodniarzy
Pewnym paradoksem dziejów jest fakt, że okolice jeziora Omulew, Lasów Ramuckich, stały się już na początku lat 50. imperium, władztwem tzw. Ludowego Wojska Polskiego. To tutaj, m.in. w akcie zemsty za pomoc udzielaną wileńskim partyzantom, wysiedlono mieszkańców dziewięciu wiosek i kilku leśnych osad i utworzono poligon wojskowy z siedzibą w Muszakach. Jak policzył miejscowy historyk regionalista, Sławomir Ambroziak, w 1939 roku we wszystkich wioskach, później zrównanych z ziemią na potrzeby poligonu, mieszkało 2300 osób w 556 domach. To tutaj, w miejscowości Omulew, gdzie ongiś stała przyjazna żołnierzom mjr. „Łupaszki” leśniczówka leśniczego Zbigniewa Jarosińskiego, utworzono w latach 60. wojskowy ośrodek wypoczynkowy, funkcjonujący zresztą do dziś. Po leśniczówce nie ma śladu.
Okolice jeziora Omulew były ulubionym miejscem wypoczynku komunistycznych zbrodniarzy, Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Jaruzelski był częstym gościem ośrodka MON, również w okresie III RP, kiedy nie pełnił żadnej funkcji państwowej. Wielokrotnie wypoczywał w ośrodku w Omulewie za...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: