Czym jest... acedia

Superbia, avaritia, luxuria, invidia, gula, ira, acedia, czyli septem peccata capitalia, to „siedem grzechów głównych”, siedem głównych wad, które polskie tłumaczenie Katechizmu Kościoła Katolickiego wylicza następująco: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo (funkcjonujące też jako nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu), gniew i lenistwo (lub znużenie duchowe). Pierwsze litery łacińskich nazw tworzą akrostych saligia, wszystkie grzechy połączone w jeden, który stał się z czasem określeniem i kwintesencją zła, a nawet samego diabła, mającego pychę (syperbia) na miejscu rogów, a zamiast ogona – lenistwo, czyli właśnie acedię. Lenistwo często nie jest uważane za grzech, nie jest też stawiane na równi z innymi spośród pozostałych głównych. Nazywane jest nawet „słodkim”, bywając utożsamiane z odpoczynkiem. Jeśli jednak popatrzymy, co kryje się pod pojęciem acedii, uznamy, iż „lenistwo” nie jest najwłaściwszym i najszczęśliwszym tłumaczeniem tego terminu, w pewnym sensie trywializuje bowiem sens, który z sobą słowo to niesie. W acedii zaś chodzi o coś znacznie głębszego, o coś, co stanowi zagrożenie dla człowieka jako takiego. Etymologicznie acedia to zlatynizowana forma greckiego terminu „akedia” („akedeia”), oznaczającego „obojętność, niedbałość”. To zaprzeczenie, brak troski, dbałości o to, co na nią w najwyższym stopniu zasługuje – o własny byt i istnienie. To obojętność na własny los. W teologii acedia oznacza wypalenie religijne, Ojcowie Pustyni
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze