Numer 5 (158)/2019

O co chodzi w antyżydowskiej kampanii? Sednem sprawy jest element: niekorzystna Ameryka i dobra Rosja, z którą możemy się dogadać. Na naszych oczach, pierwszy raz tak poważnie od upadku Związku Sowieckiego, trwa kampania oswajania Polaków ze zbliżeniem z Rosją. Relacje polsko-żydowskie stały się elementem trwającej kampanii wyborczej. Nie pierwszoplanowym, lecz dość istotnym z puli tych adresowanych do wyborców prawicowych lub niezdecydowanych. Widać to gołym okiem w aktywności kandydatów ruchu narodowego. W ich wizji świata Polska stoi właśnie przed groźbą żydowskiego ataku wspieranego przez Stany Zjednoczone. Mamy zostać ograbieni, opluci, poniżeni, podporządkowani. Ale w tej opowieści jest też pozytywny bohater. Do tej pory zapewne...
Israel Gutman, wybitny profesor Uniwersytetu Hebrajskiego, główny historyk Yad Vashem, mówił, że nie można od ludzi oczekiwać, by za cenę swojego życia ratowali innych. Dodawał, w prywatnych rozmowach, że nie wie, czy gdyby sytuacja była odwrotna, to liczba Żydów ratujących Polaków byłaby równie duża. I nie chodzi o to, że postrzegał przedstawicieli swojej narodowości jako mniej wrażliwych, ale o to, iż wiedział, czym była wojna, czym było piekło zgotowane nam wszystkim przez Niemców. Profesor Gutman przeżył powstanie w getcie i Auschwitz, gdzie uratował go Polak. Naprawdę wiedział, o czym mówił. To był bardzo mądry człowiek. Wiedział, na czym polegała perfidia – nie tylko okrucieństwo – ale właśnie perfidia niemieckiego planu – z Władysławem...
Dawid Wildstein
Do czego są nam potrzebni Żydzi? Do tego, żeby siebie zrozumieć, żeby móc o sobie opowiadać, żeby tę opowieść przedstawić innym. Zamiast bezsensownej rywalizacji ofiar, koszmarnych licytacji, kto stracił więcej – lepiej pokazywać tę wspólnotę losów, wspólnotę cierpienia, wspólnotę bohaterstwa. Przykładów mamy aż nadto... Ostatnie dwa lata nie były najłatwiejsze w relacjach polsko-żydowskich. Właściwie dawno nie było tylu „awantur” na tym polu. Ciężko też nie odnieść wrażenia, że w większości przypadków to strona żydowska reagowała agresywnie bądź przynajmniej przesadnie i histerycznie na działania Polski. Momentami sytuacja przypominała rozmowę dziada z obrazem, tyle że obraz odpowiadał wyzwiskami i oskarżeniami o współsprawstwo Holocaustu. Ilość...
Ryszard Czarnecki
Cym się różni tzw. stara Unia od „nowej” Unii? Czym się różni dawna EWG, dawna „Piętnastka” od „Trzynastki” krajów, które przystąpiły do UE w ostatnich 15 latach? Nie tylko poziomem bogactwa. Nie tylko historią. Nie tylko stosunkiem do USA – raczej sceptycznym w byłej EWG i pozytywnym w naszym regionie Europy. Jeszcze jednym: stosunkiem do Izraela. Rzeczywiście, po okresie komuny państwa dawnego bloku socjalistycznego pamiętały, że Związek Sowiecki trzymał generalnie z Arabami, a w stosunku do Państwa Izrael był jak „pies do jeża”. Może dlatego po odzyskaniu niepodległości kraje naszego regionu miały wdrukowaną polityczną sympatię wobec Tel Awiwu. Państwa „starej” Unii natomiast były tradycyjnie, przez dziesięciolecia, proizraelskie. Zaczęło...
Problem dzisiejszych relacji Polski i Izraela polega przede wszystkim na tym, że znaczna część tego drugiego państwa bez korekty przyjęła optykę ofiar, dodatkowo bardzo często wykorzystując ją instrumentalnie w doraźnych politycznych interesach. Środek II wojny światowej, wschodnia część dzisiejszej Polski. Niewielka miejscowość. Niespełna 30-letnia kobieta bierze na przechowanie dwie żydowskie nastolatki. W stodole przygotowuje im specjalną kryjówkę. Zdaje się, iż są w niej bezpieczne, a o ich istnieniu nikt się nie dowiedział. Po kilku miesiącach do ojca ukrywającej przychodzi sąsiad. Polak. Mówi wprost: „Wiem, że twoja córka ukrywa Żydów. Jeśli Niemcy się dowiedzą, zabiją nie tylko was, ale może i moją rodzinę. Mam dzieci, nie mogę ryzykować....

Pages