Do przyjaciół Żydów. Trzymajmy się prawdy historycznej

Problem dzisiejszych relacji Polski i Izraela polega przede wszystkim na tym, że znaczna część tego drugiego państwa bez korekty przyjęła optykę ofiar, dodatkowo bardzo często wykorzystując ją instrumentalnie w doraźnych politycznych interesach. Środek II wojny światowej, wschodnia część dzisiejszej Polski. Niewielka miejscowość. Niespełna 30-letnia kobieta bierze na przechowanie dwie żydowskie nastolatki. W stodole przygotowuje im specjalną kryjówkę. Zdaje się, iż są w niej bezpieczne, a o ich istnieniu nikt się nie dowiedział. Po kilku miesiącach do ojca ukrywającej przychodzi sąsiad. Polak. Mówi wprost: „Wiem, że twoja córka ukrywa Żydów. Jeśli Niemcy się dowiedzą, zabiją nie tylko was, ale może i moją rodzinę. Mam dzieci, nie mogę ryzykować. Wyrzuć je albo ja sam je zabiję”. W rodzinie ukrywających naradzają się, co robić dalej. Trzydziestolatka nie ustępuje – wzięła je, to będzie pomagać. Zmienia tylko kryjówkę. Ze stodoły przenosi nastolatki do nowego schronienia w oborze. Ale sąsiad bacznie obserwuje. Po kilku miesiącach ma pewność, że nie stało się tak, jak chciał. Znowu grozi ojcu ukrywającej – ale też tłumaczy: „Dzieci mi zabiją, nie mogę ryzykować ich życia”. Widać, że nie żartuje. Jest zdesperowany, a przez to sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Kobieta szuka dla swych podopiecznych nowego schronienia. Tym razem u znajomych trzy wsie dalej. Zgadzają się pomóc młodym Żydówkom. Trzydziestolatka czeka na dogodny moment przeniesienia. Pewnego
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze