Yu tingim? Czy teraz już rozumiesz?

Ta kraina fascynuje. Przynajmniej mnie. Człowieka zamkniętego w klatce uporządkowanego planowania. Wygodnie umocowanego we wszelkich schematach, mających dawać mi ułudę panowania nad wszystkim. Szczelnie wypełnionego czasu. Zwykle poświęcanego na zarabianie, rozwój, awans. Tutaj to totalna egzotyka. Tutaj się po prostu żyje. Jesteś głodny? Po prostu wyjdź z domu.

– Wieźliście umarlaka.
– Że co?
– No, normalnie – Józek uśmiecha się, jakby właśnie opowiadał nam o tym, co dokładnie jadł dziś na śniadanie. – Mieliście w bagażu zmarłego.
– Skąd to wiesz?
– Właśnie się dowiedziałem.
Z niewielkiego baraku robiącego za największe lotnisko...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: