Nowy cesarz, nowa era

Od 1 maja Japonia ma nowego cesarza. Jego panowanie rozpoczyna także nową erę – szczęścia i harmonii. Dla mieszkańcow Kraju Kwitnącej Wiśni intronizacja nowego władcy to czas świętowania. Są jednak tacy, którzy martwią się, że z tego powodu mają... za dużo wakacji. Tuż przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem cesarz Japonii Akihito wygłosił przemówienie z okazji swoich 85. urodzin. Była to także jego mowa pożegnalna przed abdykacją ostaniego dnia kwietnia tego roku. Cesarz powiedział m.in., iż odczuwa „ogromne zadowolenie”, że jego rządy minęły w Japonii bez wojny. Bardzo emocjonalnie brzmiały słowa podziękowania dla mieszkańców Japonii i jego żony cesarzowej Michiko za ich wsparcie. W pożegnalnym przemówieniu cesarz przekazał też kondolencje i wyrazy współczucia wszystkim Japończykom, którzy stracili bliskich lub doznali strat w wyniku klęsk żywiołowych, jakie nawiedzały Kraj Kwitnącej Wiśni w czasie jego panowania. Japoński monarcha nie ukrywa, że odchodzi z powodów zdrowotnych. W 2003 roku leczył się na raka prostaty, a 10 lat później poddał się kuracji choroby serca. Ale cesarz tłumaczył również, że kieruje się przekonaniem, iż istotne jest odpowiednie wypełnianie obowiązków. „Mam już 80 lat i na szczęście jestem dobrego zdrowia. Jednakże biorąc pod uwagę to, że moje siły witalne słabną z dnia na dzień, martwię się, że trudno będzie mi wypełniać obowiązki symbolu państwa w takim stopniu jak dotychczas” – powiedział cesarz Akihito w sierpniu 2016 roku. Dla
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze