Polacy na krańcach świata. Kajakiem do Indii

„Kiedyś byłem także człowiekiem poczciwym i statecznym, dopókim nie zwariował. […] Nieostrożny zażyłem śmiertelną dawkę włóczęgostwa i zginąłem” – tak oto pisał o sobie w debiutanckiej książce „Kajakiem do minaretów” (1935) Wacław Korabiewicz – pierwszy włóczęga II RP, globtroter z powołania, miłośnik kajakarskich wypraw, autor dziesiątków reportaży podróżniczych z przeróżnych zakątków świata, poeta, twórca powieści, opowiadań i wspomnień, a do tego lekarz okrętowy i kolekcjoner eksponatów etnograficznych.  Życie pełne przygód Wacława Korabiewicza zaczęło się od Akademickiego Klubu Włóczęgów Wileńskich, który założył w 1923 roku z kolegą Teodorem Nagurskim dla studentów Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Tej elitarnej organizacji młodzieżowej patronowała myśl o samodoskonaleniu intelektualnym, budzeniu energii do czynu i niebanalnym spędzaniu wolnego czasu pod hasłem „Humor z pracą, praca z humorem”. Do najbardziej znanych osobowości, które zapisały się w szesnastoletniej historii klubu, należeli m.in. Czesław Miłosz („Ja-yo”), Paweł Jasienica („Bachus”), Teodor Bujnicki („Amorek”) i Stefan Jędrychowski („Robespierre”). Prawdziwym żywiołem „włóczęgów” były podróże w nieznane – pieszo, kajakiem, rowerem, na nartach, bliższe lub dalsze wycieczki za miasto bądź zakrojone na szerszą skalę wyprawy do obcych krajów. Każda forma turystyki znajdowała aprobatę u członków działającej przy klubie sekcji ZNAJ – Zmarnowanej Niedzieli Ani Jednej, wśród których prym
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze