Z ziemi krzyży i mogił

Gdy w 1933 roku kapitan Mieczysław Lepecki znalazł się w samym sercu Syberii, w Kireńsku nad Leną, przedstawiciel tamtejszego rejonowego sowietu przywitał go słowami: „Wy, obywatelu, jesteście chyba pierwszym Polakiem, który przyjechał do nas dobrowolnie, bez eskorty”. Tak było w istocie. Mieczysław Lepecki – pisarz, podróżnik, żołnierz Legionów Polskich, adiutant Józefa Piłsudskiego i uczestnik wojny z bolszewikami – w okresie międzywojennym wyprawił się aż dwukrotnie na ten mroźny kraniec świata, gdzie tysiącami zsyłano Polaków. Wyrywani „ze stron ojczystych, z rodziny, z klimatu, do którego przywykli, i spod słońca, które ukochali” pędzeni byli w tajgę, stepy i pustkowia. Bezsilni wobec carskiej przemocy, obcy wśród tych, którzy mówili inną mową i wyznawali inną religię, wiedli tu złamane życie, a słowo „Sybir” wymawiali z przekleństwem. Wyprawa Lepeckiego w głąb Rosji miała charakter wyjątkowy, wiodła bowiem śladami zesłańczej drogi Józefa Piłsudskiego, który jeszcze jako student oskarżony został o udział w spisku przeciwko carowi Aleksandrowi III i w 1887 roku skazany na pięć lat pobytu we wschodniej Syberii. Wygnańczy szlak przyszłego Marszałka prowadził tą samą drogą, co szlak tysięcy pędzonych na północ polskich patriotów – przez Moskwę, Ural, Tiumeń, Tomsk, Krasnojarsk aż do Irkucka, gdzie podczas więziennego buntu Piłsudski został brutalnie pobity przez carskich żołdaków. Stamtąd przetransportowano go do Kireńska, osady, którą wyznaczono mu „na
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze