Pierwsze boje Marszałka

Niemal każdy fragment wspomnień „Moje pierwsze boje” Józefa Piłsudskiego uzmysławia czytelnikowi, iż pomimo rzucających się w oczy wszystkich niedostatków i słabości naszego wyposażenia wojskowego, mimo piętrzących się trudności i lekceważąco--protekcjonalnego stosunku do nas potężnych sojuszników – na polu walki byliśmy w stanie dokonać cudów. Dzięki tym mniejszym i większym zwycięstwom istnienie Legionów miało sens i umacniało je wewnętrznie. Początkom epopei legionowej poświęcił Józef Piłsudski oryginalny zbiór wspomnień wojennych „Moje pierwsze boje”, składających się na zajmującą opowieść o walkach legionistów stoczonych pod jego komendą w początkach I wojny światowej. W tym napisanym ze swadą i żołnierską fantazją literackim tryptyku ukazał swoje „wojenne tańce” na ziemi sandomierskiej wokół Wisły, Nidy i Dunajca, brawurowy przemarsz spod Wolbromia przez Ulinę Małą do Krakowa oraz podhalańskie boje pod Limanową i Marcinkowicami. Wyjątkowość tych wspomnień, jak podkreśla Kazimierz Czachowski, tkwi w tym, że stanowią one „pierwszą w literaturze polskiej i świata spowiedź wodza o duszy poety, […] epos bohaterski przez samego napisany bohatera”. W większości jest to owoc pracy twórczej Komendanta z czasów uwięzienia w twierdzy magdeburskiej, kiedy odgrodzony od świata i skazany na samotność, podczas długich więziennych spacerów powracał pamięcią do początków legionowej wyprawy z 1914 r., której celem była wolna Polska.Przepełniony rycerską dumą
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze