Słychać było tylko dzikie wycie…

Uchodząca za spichlerz Europy zbożopłodna Ukraina stała się na początku lat 30. ofiarą jednej z największych zbrodni, jakiej dopuścił się totalitarny reżim Stalina. Zmuszanie chłopów do oddawania ziemi i wstępowania do kołchozów, wypowiedzenie śmiertelnej wojny kułakom, przymusowe rekwizycje, podczas których zabierano wszystko, co tylko nadawało się do jedzenia – to kierunek polityki, który legł u podstaw Hołodomoru – morzenia głodem narodu ukraińskiego. W jego wyniku życie straciło co najmniej 5 milionów ludzi, w tym ponad 3,9 miliona Ukraińców. 

W czasie gdy podczas wielkiego głodu masowo umierali chłopi, tajna policja sowiecka prowadziła działania wymierzone w intelektualną elitę Ukrainy – w pisarzy, uczonych, artystów, duchownych i nauczycieli, których prześladowano i przeciwko którym prowadzono szeroko zakrojoną kampanię nienawiści. Wszystkim działaniom władzy radzieckiej patronował jeden cel – sowietyzacja Ukrainy, a więc zniszczenie ukraińskiego ruchu narodowego, unicestwienie odrębnej sfery kultury i duchowości, co w efekcie prowadzić miało do jeszcze silniejszego podporządkowania tej ziemi imperium Stalina.

Pierwsza odsłona dramatu
Nim jednak doszło do Hołodomoru, jeszcze dziesięć lat wcześniej Rosja Sowiecka, a w szczególności Ukraina doświadczyły pierwszej fali głodu, będącego efektem politycznych decyzji Lenina, od którego wiele w zakresie „sztuki głodzenia” mógł nauczyć się jego następca. Na początku lat 20. słynąca z obfitości płodów rolnych Ukraina cierpiała z powodu zniszczeń wojennych i braku rąk do pracy. Bolszewicka polityka doprowadziła tutejszą gospodarkę niemalże do ruiny przez wprowadzenie zakazu handlu, upaństwowienie przemysłu i nieudane próby kolektywizacji. Prawdziwą udręką dla ludności była konfiskata zbiorów pod groźbą rozstrzelania oraz działalność tak zwanych kombiedów, których członkowie rekrutowali się z najuboższych i najmniej obrotnych mieszkańców wsi. W zamian za...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: