Jak dziesiąta Muza podbiła Polskę

NAC
NAC

„Ekran jest żywą kroniką wydarzeń, zwierciadłem dalekich krajów i ludów, informatorem o ich życiu i obyczajach. Film jest wszędobylski, zaborczy, ruchliwy [...] On jeden wchłonął już w sferę sztuki cały glob, całe życie mas ludzkich i wszystkie zjawiska przyrody. W nim wyzwoliła się tęsknota materii do wypowiedzenia się w pięknie. On ma zjednoczyć bezmiar elementów, w świetle, dźwięku i ruchu” – pisał w 1930 roku o sztuce filmowej swoich czasów Jerzy Braun, pisarz, scenarzysta i krytyk literacki. Wspomniany Jerzy Braun, pisząc o sztuce filmowej, wskazywał na jej świeżość, plastyczność, pojemność i „barbarzyńską zaborczość”, które sprawiają, że jak żadna inna forma przekazu oddaje ona ducha wieku XX, jego dążność do demokratyzacji, chciwość wiedzy, ciekawość świata, pęd do syntezy i tworzenia uniwersalnej więzi między ludźmi. U początków polskiej kinematografii W Warszawie już w 1911 roku powstała pierwsza profesjonalna wytwórnia filmowa Sfinks – dzieło Aleksandra Hertza, okrzykniętego ojcem polskiego kina. Wtedy też odkryta została pierwsza polska gwiazda światowego formatu – Pola Negri, której talent aktorski dostrzegł Tadeusz Hulewicz, ówczesny wiceprezes Warszawskich Teatrów Rządowych. Zachwycająca wdziękiem, urodą i żywiołowym temperamentem Apolonia Chałupiec, jak brzmiało jej prawdziwe nazwisko, stała się niekwestionowaną królową filmu niemego, wcielając się zwykle w role uwodzicielskich femme fatale. Można ją było najczęściej

     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze