Jeszcze wrócimy do Weimaru, Anno

Weimar najlepiej zacząć zwiedzać od kawiarni. Kawałek tortu orzechowego i filiżanka czarnej kawy w stylizowanej na wiedeńską Café Frauentor przy Schillerstrasse zbudują nastrój. Dla tych, których jak Goethego bardziej ciągnie na Południe, lepszym wyborem będzie położona vis-à-vis lodziarnia Giancarlo z uroczym kiczem plafonów i kilkudziesięcioma wariacjami na temat gofrów. Bogatsi o jakieś dwa tysiące kalorii ruszamy dalej. W stronę biblioteki, której miało nie być. Książek ocalonych z popiołów...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: