Pandemia umocni oś Moskwa–Pekin

Nawet gdyby nie było kryzysu 2014 roku i obecnego, Moskwa i Pekin i tak by ku sobie ciążyły. Pandemia ten proces przyspieszy. Surowe środki kwarantanny, bezprecedensowe zmniejszenie eksportu ropy w ramach umowy OPEC+, spadek zapotrzebowania na gaz w samoizolującej się Europie: wszystko to przyniesie rosyjskiemu PKB potężną stratę. A tymczasem Chiny będą jedynym dużym krajem, którego gospodarka nie straciła tak bardzo i już zaczęła się odbudowywać. Gazprom ogłosił, że uruchomił studia wykonalności budowy drugiej nitki gazociągu do Chin, której otwarcie umożliwiłoby podwojenie dostaw surowca na chiński rynek. Prezes spółki Aleksiej Miller powiedział 18 maja, że Siła Syberii II będzie mogła dostarczać do Chin nawet 50 mld m³ rocznie. Szef Gazpromu stwierdził, że gazociąg może przecinać Mongolię. Nie wspomniał jednak nic o potencjalnych terminach budowy. Od grudnia 2019 roku działa gazociąg Siła Syberii (2000 km długości), którym Gazprom eksportuje na chiński rynek gaz ze złóż wschodniosyberyjskich. Rosyjski koncern podpisał już w 2014 roku kontrakt z China National Petroleum Corporation (CNPC). Zgodnie z nim Rosjanie mają dostarczać do Chin średnio 38 mld m³ rocznie przez ponad 30 lat – za 400 mld dolarów. Druga nitka gazociągu ma dostarczać na Daleki Wschód surowiec ze złóż położonych dużo bardziej na zachód, z Jamałem na czele, czyli z tradycyjnego rezerwuaru gazu sprzedawanego klientom w Europie. To symbol realizowanej przez Kreml polityki zwrotu ku
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze