W szkole, po szkole, na lądzie i w powietrzu

mat. pras.
mat. pras.

Netflix wiosną przygotował dla swoich widzów m.in. trzy tytuły, pokazujące na różny sposób, jak koreańska młodzież zderza się z brutalnym kapitalizmem we wciąż jeszcze kastowym społeczeństwie. Każdy z filmów to jednak zupełnie inna opowieść.  Bardzo oczekiwany tytuł „Czas łowów” to pełna przemocy opowieść umiejscowiona w odległej przyszłości. „Zajęcia pozalekcyjne” to brutalny dramat, przebrany dla niepoznaki w szatki szkolnego serialu o nastolatkach. A najbardziej z nich wszystkich szalone i kolorowe „Itaewon Class” to bardzo klasyczna opowieść o rozłożonej na lata metodycznej zemście, podana jednak w krzykliwej, błyszczącej formie. Gdyby ktoś szukał innych wrażeń, mamy też polski kryminał i… niepolski serial oparty na prozie Jacka Dukaja.Ostatni skok Na „Czas łowów” przyszło czekać nam nie tylko z powodów artystycznych. Po specjalnym pokazie na festiwalu w Berlinie jego kinowa premiera opóźniała się z powodu wybuchu epidemii COVID-19, pojawiła się więc zapowiedź przeniesienia jej do Netfliksa. Doszło jednak do nieporozumień z udziałem producentów, przez co również tutaj mieliśmy kilkutygodniowe opóźnienie. Czy warto było czekać? „Czas łowów” próbuje łączyć rzeczy do połączenia dość trudne, ambitniejsze kino festiwalowe z dość przewidywalną sensacyjną fabułą i nie poprzestaje na tym, umieszczając akcję w bliżej nieokreślonej, choć raczej niedalekiej przyszłości. Powiedzmy sobie szczerze, stwarza to wspaniale wykorzystane pole do popisu

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze