(Anty)etos polityka

Antoni Chodorowski/Gazeta Polska
Antoni Chodorowski/Gazeta Polska

Kojarzenie polityka z etosem wydaje się dziś zadaniem trudnym. Niektórzy twierdzą wręcz, że zestawienie tych słów brzmi jak oksymoron, a polska scena polityczna dostarcza na poparcie tego zdania wiele dowodów. Od polityka winniśmy wymagać przestrzegania podstawowych norm i wartości, bycia uczciwym, odpowiedzialnym, pracowitym, kompetentnym, działającym dla dobra narodu, państwa i obywateli. Mamy do tego nieusuwalne prawo, tak jak i do tego, by oburzać się, jeśli ktoś – niestety nawet w rażący sposób – łamie wszelkie zasady, przekraczając granice etyki i dobrego smaku. Z drugiej strony, politycy, u których silny jest właściwy politykowi etos, nie mają dziś łatwo. Polityk – zawód zaufania społecznego W rankingu prestiżu zawodów, sporządzonym w 2019 roku na podstawie sondażu CBOS-u, działacz partii politycznej znajduje się na ostatnim miejscu. Dużym szacunkiem darzy go 18 proc. respondentów, a 34 proc. deklaruje małe uznanie. Funkcje związane ze sprawowaniem władzy, takie jak: minister, poseł na Sejm, radny gminny i działacz partii politycznej – darzone są większym szacunkiem przez badanych gorzej wykształconych, mieszkających w mniejszych miejscowościach, a w szczególności na wsi. Niestety, wyniki poprzednich badań odbywających się na przestrzeni wielu lat wskazują na to samo – zawód polityka od lat nie cieszy się szacunkiem. A tak być nie powinno.  Istnieją w społeczeństwie grupy ludzi, które z racji wykonywanego zawodu dźwigają na sobie

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze