(Anty)etos polityka

Kojarzenie polityka z etosem wydaje się dziś zadaniem trudnym. Niektórzy twierdzą wręcz, że zestawienie tych słów brzmi jak oksymoron, a polska scena polityczna dostarcza na poparcie tego zdania wiele dowodów.

Od polityka winniśmy wymagać przestrzegania podstawowych norm i wartości, bycia uczciwym, odpowiedzialnym, pracowitym, kompetentnym, działającym dla dobra narodu, państwa i obywateli. Mamy do tego nieusuwalne prawo, tak jak i do tego, by oburzać się, jeśli ktoś – niestety nawet w rażący sposób – łamie wszelkie zasady, przekraczając granice etyki i dobrego smaku. Z drugiej strony, politycy, u których silny jest właściwy politykowi etos, nie mają dziś łatwo. 

Polityk – zawód zaufania społecznego
W rankingu prestiżu zawodów, sporządzonym w 2019 roku na podstawie sondażu CBOS-u, działacz partii politycznej znajduje się na ostatnim miejscu. Dużym szacunkiem darzy go 18 proc. respondentów, a 34 proc. deklaruje małe uznanie. Funkcje związane ze sprawowaniem władzy, takie jak: minister, poseł na Sejm, radny gminny i działacz partii politycznej – darzone są większym szacunkiem przez badanych gorzej wykształconych, mieszkających w mniejszych miejscowościach, a w szczególności na wsi. Niestety, wyniki poprzednich badań odbywających się na przestrzeni wielu lat wskazują na to samo – zawód polityka od lat nie cieszy się szacunkiem. A tak być nie powinno. 
Istnieją w społeczeństwie grupy ludzi, które z racji wykonywanego zawodu dźwigają na sobie brzemię szczególnej odpowiedzialności; które obdarzane są szacunkiem, ale też doznają mocnego napiętnowania w sytuacjach, gdy zaufanie społeczne nadwerężą. Osoby, które wykonują zawody zaufania społecznego, narażone są równocześnie na to, że przekroczenie przyjętych dla nich ogólnie norm, nie tylko tych pisanych, jest przez innych piętnowane, a nawet karane. Zawód polityka do takich należy, choć konsekwencje, które wypływają z pogwałcenia zawodowych norm, nie są,...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: