Historia

Dariusz Jarosiński
Ksiądz Blachnicki był tytanem pracy duszpasterskiej, wielkim organizatorem, człowiekiem o niezwykłej energii, dysponującym niespotykaną siłą charakteru, dla którego nie było rzeczy niemożliwych do zrealizowania, o ile miały służyć Bogu i ludziom. Należał też do najbardziej prześladowanych i znienawidzonych kapłanów w czasach PRL-u – komuniści bali się jego ogromnego wpływu na wychowanie polskiej młodzieży w duchu wolności i solidarności.  W przyszłym roku będziemy obchodzili 100. rocznicę urodzin księdza Franciszka Blachnickiego, twórcy Oazy, Ruchu Światło-Życie. Bez względu na to, jak oceniamy ten ruch pod względem teologicznym, co jest sprawą nie bez znaczenia, szczególnie dla tradycjonalistów Kościoła katolickiego, nie można nie zauważyć, że w latach 70. i 80. ubiegłego...
Tej niedzieli, 13 maja, trójka dzieci wybrała się na ustronne pastwisko usiane skałami i krzewami, zwane Cova da Iria. Nową zabawą miało być budowanie kamiennych zamków. Nie było wiatru i niebo było bezchmurne. Wtem nagły grzmot i silne światło jakby błyskawica przeszyły powietrze. Franciszek, Hiacynta i Lucja zaczęli uciekać po zboczu. I wtedy nad koroną małego skalnego dębu ujrzeli „najpiękniejszą Panią”. „Nie bójcie się” – usłyszały dziewczynki. „Nie zrobię wam nic złego”. „Skąd Pani jest?” – zapytała Łucja, drżąc z emocji. „Jestem z Nieba”. Wychowywali się na swobodzie. Rozbrykani, jak wszystkie wiejskie dzieci. Dwie dziewczynki i chłopiec. Wszyscy o dziwnie poważnych oczach – na fotografii z 1917 roku, gdy Hiacynta miała siedem lat, Franciszek dziewięć, a Łucja dziesięć. ...
Po zdobyciu władzy Hitler obrał taki kierunek polityki zagranicznej, który miał przekonać świat do jego pokojowych zamiarów. Pojednawcze gesty i chwyty propagandowe miały uśpić czujność niepewnych swej sytuacji państw ościennych i uspokoić zagraniczną opinię publiczną. Temu, że Führer nie miał złych zamiarów miała służyć nie tylko wielka mowa pokojowa wygłoszona przez niego w Reichstagu 17 maja 1933 roku, lecz także przedłużenie podpisanego ze Związkiem Sowieckim układu w Rapallo, zawarcie konkordatu z Watykanem, pakt o nieagresji z Polską i zadeklarowanie gotowości do porozumienia z Francją. 18 marca 1936 roku Hitler oświadczył w Królewcu: „Deutschland hat keine Eroberungswünsche in Europa” – „Niemcy nie mają żadnych zamiarów zdobycznych w Europie”.  „Zusammen marschieren” O...
Piotr Lisiewicz
24 czerwca 1946 roku elegancka publiczność zapełniła trybuny Wimbledonu. Po strasznej wojnie wracała w Anglii normalność. Ignacy Tłoczyński, najwybitniejszy polski tenisista pierwszej połowy XX wieku, tuż przed wojną uznany za jednego z pięciu najlepszych w Europie, wyszedł na kort oznaczony literą „P”, symbolem polskiej reprezentacji. Ambasada PRL w ostrych słowach zażądała od władz Wimbledonu usunięcia tego oznaczenia, gdyż „faszysta” od Andersa nie miał prawa reprezentować Polski. Tak komunistyczna władza odwdzięczyła mu się za bohaterską akcję Batalionu „Ruczaj” w czasie Powstania Warszawskiego, w czasie której był ciężko ranny. Polski mistrz gwałtownie zaprotestował i w powietrzu zapachniało karczemną awanturą. Dostojny Wimbledon skapitulował, oznaczenie przywrócono. Po wojnie...
Dariusz Jarosiński
Gustaw Herling- -Grudziński narodził się jako pisarz w sowieckich łagrach, Janusz Krasiński przeżył inicjację pisarską w komunistycznych polskich więzieniach. Obaj uważali, iż ich moralnym obowiązkiem jest dać świadectwo zbrodniczego systemu komunistycznego. Powieść pierwszego – „Inny Świat” – po latach zmagań trafiła do przychylnych promotorów, krytyków literackich i, co najważniejsze, do czytelników. Twórczość drugiego pozostaje nadal mało znana. „Inny Świat” opisuje zbrodnie sowieckich komunistów, które działy się w bolszewickiej Rosji; Janusz Krasiński w tetralogii opowiada o zbrodniach rodzimych komunistów w Polsce.  Ten drugi zostawił nam niezwykłe świadectwo ludzkich postaw w obliczu permanentnego zagrożenia utraty życia, człowieczeństwa, honoru. Jego twórczość ma duże...

Pages