Historia

Wacław Sieroszewski to niewątpliwie jedna z najbardziej interesujących, choć zapomnianych dziś indywidualności przełomu XIX i XX wieku. Ten aktywny działacz niepodległościowy, więzień X Pawilonu, zesłaniec syberyjski, legionista to zarazem powieściopisarz, autor nowel, pamiętnikarz, podróżnik, badacz kultur azjatyckich. Żywiołowa natura i wiecznie niezaspokojona ciekawość świata sprawiły, że skazany na wieczne osiedlenie we wschodniej Syberii przeistoczył się w etnografa, z pasją zgłębiającego życie i obyczajowość tamtejszych ludów, którym poświęcił obszerną monografię „Dwanaście lat w kraju Jakutów”. Przymusowy pobyt w najodleglejszych i najzimniejszych zakątkach świata, z dala od cywilizacji, nauczył Sieroszewskiego mierzyć się z...
„[…] zetknęłam się z ludźmi, którzy naprawdę nie mieli nic. Może ich największym ubóstwem było to, że sami siebie uważali za szmaty. Dlatego właśnie się nimi zajęłam… Postanowiłam ich kochać, szanować i słuchać, a oprócz tego także nakarmić” – pisała Elżbieta z Lubomirskich Stadnicka. Niektóre sceny z dzieciństwa pamięta się przez całe życie. W mojej pamięci pozostał na zawsze wyjazd z rodzicami i siostrą do podczęstochowskiej Kruszyny. Kruszyna to zwykła wieś. Niezwykły jest położony nieopodal wsi ogromny, zdziczały park, a w nim – wyłaniający się z burzy zieleni, po kilometrowym spacerze, ogromny stary pałac. Cały i zdrowy, tylko w przedziwny sposób ogołocony ze wszystkiego, co mogłoby wskazywać, że toczyło się tu...
Piotr Lisiewicz
Drewniana bramka Cracovii, a w niej Józef Piłsudski wśród zawodników. Obok brygadiera stoją Edward Rydz-Śmigły i Józef Kałuża. To zdjęcie fotograf zrobił w 1917 roku, na krótko przed aresztowaniem Piłsudskiego przez Niemców i umieszczeniem w twierdzy w Magdeburgu, gdy legionowe drużyny piłkarskie grały z Cracovią. Dziś stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego mieści się przy ulicy Józefa Kałuży. Ale fakt, że Kałuża był jedną z największych legend polskiej piłki i trenerem reprezentacji, który odniósł największe sukcesy przed Kazimierzem Górskim, nie jest powszechnie obecny w polskiej świadomości. Józef Kałuża – legenda nie umiera nigdy” – głosi jednak z flag kibiców Cracovii. „Napoleon polskiego piłkarstwa”, „Krakowski Messi...
Dariusz Jarosiński
Stanisław Sojczyński „Warszyc” był człowiekiem honoru. Siłę do walki i moc przetrwania trudnych momentów czerpał z wiary w Boga. W sprawach niepodległości Polski, przeciwstawienia się sowietyzacji, był niezłomny i bezkompromisowy. Te cechy musiały razić piewców komunizmu. W serii oszczerczych artykułów bezpardonowo atakował go przyszły autor cyklu o Panu Samochodziku. Opluwanego „Warszyca” nie wziął też nigdy w obronę jego były podkomendny – Tadeusz Różewicz. Stanisław Sojczyński urodził się 30 marca 1910 roku w miejscowości Rzejowice koło Radomska. Po ukończeniu Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Częstochowie odbył służbę w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w 27. Pułku Piechoty i uzyskał stopień oficerski. W...
Śmierdzący pleśnią piwniczny korytarz, może sowieckie pokrzykiwania. Może ręce, związane na plecach powrozem, zaczęły się pocić. Strach? Zapewne, ale raczej o to, że nie zobaczy już żony i syna. Potem pomieszczenie bez okien, przyłożony do karku nagan kaliber 7,62 mm. Strzał. A potem czerń nocy, cisza – tak mogły wyglądać ostatnie chwile poety Władysława Sebyły. Gdyby dane mu było przeżyć wojnę, z całą pewnością dziś należałby do panteonu polskich poetów, wymieniano by go jednym tchem na przykład razem z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim, z którym zresztą się przyjaźnił. Zapewne stanąłby przed wyborami swojego pokolenia: emigrować?, buntować się?, jakoś sobie ułożyć życie w Polsce Ludowej? Tych wyborów oszczędziła mu sowiecka kula. Zastrzelony...

Pages