Historia

W czasie studiów na Uniwersytecie w St. Andrews w Szkocji Jerzy Pietrkiewicz podnajmował pokój u gospodyni. Warunki były dobre, lecz nikt w domu nie korzystał z wanny, w środku pomalowanej na zielono. Młody Polak uparł się, by wziąć gorącą kąpiel. Gospodyni przypomniała, że wanna jest zielona, ale ostatecznie wyraziła zgodę. Gdy Pietrkiewicz wyszedł z parującej wody oblepiony zieloną farbą, która odlazła z wanny, a potem jeszcze przez tygodnie nie mógł się pozbyć zielonych plam na pośladkach, poniewczasie pojął ostrzeżenie Szkotki. Jak sam wspominał w autobiograficznej książce „Na szali losu”, po wyjściu z wanny wyglądał jak Zielony Rycerz z poematu, który wówczas znajdował się na jego liście lektur obowiązkowych na...
Dlaczego imponujący dorobek polskich inżynierów doby II wojny światowej, walczących o polską sprawę z konieczności pod obcym niebem pozostaje do dziś prawie nieznany? Głównie dlatego, że działalność tych ludzi była ściśle utajniona, a po wojnie nie było komu opisać i docenić ich zasług. W PRL sławienie utalentowanych rodaków, z których prawie nikt nie powrócił do pojałtańskiej Polski, nie wchodziło w rachubę jako sprzeczne z podstawowymi założeniami propagandowymi. Ich osiągnięcia – nie tylko wojenne, także późniejsze dokonywane na obczyźnie – zostały objęte świadomą polityką przemilczeń. Rzeczpospolita szlachecka nie uczestniczyła aktywnie w rozwoju techniki. Adaptowała zdobycze cywilizacyjne, posługując się fachowcami zagranicznymi....
Niemal każdy fragment wspomnień „Moje pierwsze boje” Józefa Piłsudskiego uzmysławia czytelnikowi, iż pomimo rzucających się w oczy wszystkich niedostatków i słabości naszego wyposażenia wojskowego, mimo piętrzących się trudności i lekceważąco--protekcjonalnego stosunku do nas potężnych sojuszników – na polu walki byliśmy w stanie dokonać cudów. Dzięki tym mniejszym i większym zwycięstwom istnienie Legionów miało sens i umacniało je wewnętrznie. Początkom epopei legionowej poświęcił Józef Piłsudski oryginalny zbiór wspomnień wojennych „Moje pierwsze boje”, składających się na zajmującą opowieść o walkach legionistów stoczonych pod jego komendą w początkach I wojny światowej. W tym napisanym ze swadą i żołnierską fantazją literackim...
Dariusz Jarosiński
W czasie swojej pracy dziennikarskiej i filmowej Stanisław Szwarc-Bronikowski nakręcił ponad sto filmów popularnonaukowych. Większość realizował za granicą. Emitowano je w krajach europejskich, USA, Australii i Kanadzie. Pisywał również eseje i cykle reportaży podróżniczych. Wcześniej jednak był aktywnym członkiem konspiracji niepodległościowej. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają program telewizyjny „Klub sześciu kontynentów” prowadzony przez red. Ryszarda Badowskiego. Była to jedna z dłużej emitowanych audycji w TVP w czasach Peerelu (od 1969 do 1988 r.). Znani podróżnicy opowiadali o swoich egzotycznych wyprawach. W czasach, kiedy otrzymanie paszportu było mrzonką, swoje opowieści snuli m.in. Tony Halik, Krzysztof Baranowski, Jerzy...
Ten łagodny, skromny, pełen uroku człowiek okazywał się nieugięty, bezlitosny i twardy, gdy chodziło o demaskowanie kłamstwa w samym Kościele. Był prawdziwym „młotem na herezje” i na heretyków. Modernizm, nękający Kościół od paru dziesięcioleci, nazwał „ściekiem wszystkich herezji” i tępił z żelazną konsekwencją. Pius X był też świadom destrukcyjnej siły złotoustego kłamstwa w Kościele. Kontestacja przez grupę sędziów polskiego prawa, agresywne incydenty na manifestacjach KOD-u. Plugawy język osobistości politycznych, groźby pod adresem sprawujących władzę, straszenie jej zwolenników… Przestępcy i zwyrodnialcy na stanowiskach szefów państw, rozpad rodzin, samotność dzieci zdradzonych przez rodziców, męczeństwo dzieci, które matki...

Pages